W posadach dni

Jeszcze na razie duszne Jeszcze przez chwile zastałe Stojące jakby w oczekiwaniu Jeszcze przez chwilę odległe Lecz już zbudzone ze snów Już obudzone w codzienności Wiersze oczekiwania ukryte i czekające tej chwili w której nikt nie zauważył oprócz ciebie stojącego przed pierwszym krokiem wędrowca ruszając w niepewności w posadach dni. Monika A. Gąsiorek (26.05.2011)

Poeta

Jesteś siewcą i wiatrem wiecznie wiejącym językiem wywiewasz ponaglane słowa.   W piersi szum i niepokój natchnienie natłokiem kochasz zamęt i dni szaleńcze.   Zbierasz myśl do myśli słowo do słowa muzyka gra płyną dźwięki i rozjaśniają serce.   Ziemia świeci płomieniem…   Ocierasz się wierszem o wieczność jak o ściany domu i śpiewają wersy […]

Zranione dziecko we mnie

Ileż okrucieństwa wciąż się w tobie kryje? Ile złych emocji ciągle w tobie żyje? Raniona słowami, smagana spojrzeniem, rażona wyzwiskiem, uderzona gniewem… Jestem tak bezbronna, bo sercem wciąż patrzę. Cokolwiek mi zrobisz i tak ci wybaczę.   Mimo lat upływu, mimo doświadczenia, w głębi jestem dzieckiem i to się nie zmienia. © Danuta Zofia Buks Kępno, 21.01.2015r.

Oda do kamienia

Oberwałeś niejednokrotnie.   Nie ma co daleko szukać.   Sama przywaliłam, obdzierając noski człapiące po bruku.   To nic, że były drogie.   Upust nadmiaru ulży, jakby nie patrzeć.   Od dawna modlę się do ciebie i jak mantrę powtarzam.   Spadaj z serca, zbyt długo tkwisz w jednym miejscu. Aldona Latosik

W jedności żyć

Całorocznie

są takie kwiaty co rozkwitają raz w roku wonią płatków ubogacając barwne chwile są takie chwile gorące co krótko po zmroku znaczą wiele… jednak nie tyle… nie aż tyle…   bywają godziny których los  nie powtórzy chude doby jakby zatopione w tęsknotach bywają czasem pocałunki co się nie dłużą z miłostek zbyt krótkich okraszonych pieszczotą […]

I w ciszę

Oto moja księga ocalenia Słowa jak pokryte ciałami Lądy   Jestem zmęczona Wszystko odchodzi Przenika martwym spojrzeniem Nic się nie zradza,   Niczemu nie można zapobiec Niczego odkryć ponad Odkrycie   Zamieniam się w słuch Na lata Na myśli   Rozdrabniam mój pokarm radosnego uniesienia jakby nic ponad tym nie istniało   Jakby na moment […]

Oddech czasu

Wyciągam dłonie gładzę włosy.   Szepcze – szeptem co z chmur przywędrował.   Wstrzymuję oddech nie słyszę tykania zegara.   Czas się zatrzymał…   Noc się rozstąpiła skurczyła się przestrzeń.   Zamykam oczy ramiona omdlałe od powstrzymywania rozkurczającej się  przestrzeni.   Chcę wolności i  źrenic twoich które zniknęły rozpadły się na niebie.   Ciało zadrżało. […]

Przemoknięta miłość

Ta moja miłość jest przemoknięta. Deszcz po niej spływa tak z góry na dół, a ona stoi w wodzie przejęta, bo nie wie teraz, co uczynić… Spójrz.   Przemokła już do samego wnętrza. Jest taka mokra jak nigdy dotąd, a deszcz się ciągle jakby zagęszcza, lecz może w końcu i on powie: stop.   Na […]

Zajadanie stresu

U nich znowu to samo.   Kiedy Grabarczyk buja na chwiejnych witkach, jak za dotknięciem różyczki, bez względu na aurę, rozpętuje burzę.   Grzmoty z ulewą, przygaszają rozżarzone przed laty ognisko.   Gdyby rozważniej ważył słowa, nie musiałaby burczeć, na kolejną wagę do kitu.   – Kto widział, żeby takie badziewia z tak daleka sprowadzać! […]

Miłość bez limitu

Na ciepłe słowa czas

czas na wyznania szczere szeptane najciszej ciepły koc i kominek co iskierką mruga mówisz – kocham – och powtórz raz jeszcze nie słyszę listopad za oknem zasypia w deszczu strugach   czas już na wiersze pisane na skrawkach ciszy proszę nie śpij wszak nie noc to a wieczór długi obok bliskość z motywem w miłosne […]

Stworzenia

Głos nocy I kolejnego dnia Ze znaczenia Bez znaczenia Łodzie naszych braci I snów wiecznych Naszych sióstr – myśli Wymienianych na cudze nuty i magię Nie nasze w nim słowa I tylko nasze Stworzenia. Monika A. Gąsiorek 2019

Delikatne piękno nocy

Gwiazdy na niebie rozpisały nuty dla zziębniętego świata księżyc dostojny dyrygent dryfuje na pięciolinii chmur Malowane obrazy dłutem nocy rzeźbione intymną czułością karmią głodną duszę Wspaniałomyślny amfiteatr mroku z uroczą sceną otwiera nasze oczy i serce by czuć i być bezradnym wobec piękna Jolanta Szkudlarek „Lilia” 6.04.2019r., godz. 11:17

Afrykańskie klimaty

Laptop odmawia znów posłuszeństwa i z klawiaturą wyprawia harce. Nie można domu wyziębić wnętrza, choć nocą wszystkie okna otwarte.   Parzy długopis i dłoń omdlewa; kartka papieru bielą aż kłuje. Można się poczuć jak suche drzewo, które  obsiadły bezduszne furie.   Myśli ospałe wloką się żółwiem, co rusz wpadając w smolistą dziurę; już nie potrafią […]

Jesienne klejnoty

Wychłostane witkami deszczu, wygwizdane fujarkami wichrów,   odpadają niczym cekiny wyzłoconych koron, tracąc szansę jutra na wysokościach.   Pośniedziałe ugrem, warcząc szelestem, dają się nabić na szpilki.   Jesienny szaszłyk powygaszał żar nad włóczącą się wonią sezonowych uciech. Aldona Latosik

Kultura do amputacji

Nic nie jest wieczne wszystko jest wietrzne

gdzie jest taka sielska wieś z domem rodzinnym pod dębem, gdzie na ganku pelargonie krwiste kołysał psotny wiatr – kaskady bluszczolistne jak panny staroświeckie niemodne naiwne… gdzie polana ścieżka i mostek co marzył przełożony nad rzeczką słuchając nowinek płot co zgubił sztachetę w zmurszałą godzinę i na szczerbatą niedolę malwom się skarżył czas zaciera lekko […]

***

Nazywają mnie Salim – Syn Boga A jestem tylko nieszczęściem moich pragnień Mówią do mnie Funalis – idący na linie Czołgi zniszczyły moje współczucie Jestem Pozorem słów   Plują w twarz i stawiają ołtarze A jestem tylko narzędziem Niknącym   Mówią do mnie Salim – Syn Boga A jestem tylko wymysłem Bo kocham i nienawidzę […]

Bezcenne dobro

Grasz delikatnie na strunach liter przestawiasz kropki odwracasz znaki mówisz z miłością – pozory stwarzasz? Otwierasz zdanie w magiczny sposób wiatrem zdmuchujesz wyrazy obce słowa płatkami kwiatków wyrażasz naręczem podajesz grzecznie prosząc Jesteś poetą albo pisarzem dotykasz serca malujesz duszę może tyś anioł z niebios zesłany układasz miłość dla rzeszy ludzi By tak jak kiedyś […]

Demakijaż

Już się nie musisz silić na beztroskę; możesz opuścić zmęczone ramiona. Nie musisz mówić, że życie jest proste i jak upadniesz, to podnieść się zdołasz.   Kolejny dzień – kolejnym wyzwaniem; czarę goryczy i dzisiaj wypiłaś. Niesmak na długo wewnątrz pozostanie. Wracasz do domu; robisz demakijaż.   Słyszysz jak z kąta los drwiąco się śmieje. […]

Powiązana z wiązem

kochałam od zawsze nie przeszkadzał wiek dojrzały   dorodny przystojniak od wiosny zielono mu w głowie   leżąc u jego stóp marzyłam o szczycie   – ech żeby choć raz poczuć przyjemność wzlotu jak orzeł sięgając korony   mimo upływu lat od pierwszego kontaktu wspólnie jesienniejemy tylko jesienią   twarda z niego sztuka rozbiera się […]

Nad Bałtykiem

Zapomniane stacyjki

tchną muzealną ciszą i bezruchem semafora   dwie arterie torowiska krwawią zastygłą rdzą pośród zieleni szary gołąb tu zawiadowcą wciąż na dyżurze w kasie kupisz bilet donikąd a gwizd parowozu i ciężki jego oddech przywołasz ze wspomnień rekwizytem stoi majestatycznie na ślepym torze   omszały peron wzdycha do walizek pełnych chęci poznania ciekawością świata wypchanych […]

Wiatrak

Był tancerzem gadatliwych scenarzystów Kreujących świat Mógł zatańczyć nawet  – śmierć Nie wierzyli Że tak wygląda doskonałość Ujęli w cykle oczywistych zjawisk Wydaje się niezwykłe Że potrafił zagościć jak cud Wiatrak prosto w skrzydła Bałam się że podpalą jego scenę Nie lubił skromności i oklasków Czaszka – ażurowa konstrukcja Monika A. Gąsiorek 1995