Scena uniesionej kurtyny

Noc mocarstwem objawień – gabinet snów sam jeden na pustej scenie – seans rozpoczynasz za drzwiami ciemności uniesiona kurtyna lśni jawą teatru i aktorów Świat wywrócony do góry głową wizje inne dotąd nieoglądane tajne myśli zepchnięte w dół opuszczają niewygodny padół Wśród księżycowej ciszy utrwalony na kliszy cud toczy się tłumami w poduszek bieli wizje […]

Dla Nieobecnych

I znowu nadszedł ten dzień, jak co roku, w którym czekamy na pierwszy błysk gwiazdy. Wiemy, że ona zjawi się o zmroku, a my będziemy pełni entuzjazmu. Choinka stoi pachnąca igliwiem i obrus biały jest z siankiem pod spodem, wokoło oczy patrzące życzliwie, barszcz, ryba, piernik i ciasto makowe. A ja w zadumie jestem pogrążona, […]

Jesienne wariacje

Znowu ją widać z głową muślinach mgieł. Wlokąc za sobą niekończący się tren słów czarnych jak sadza, odreagowuje. Rozkopując nawiane kopczyki, grzęźnie w dołach listopadowej nostalgii. Spadowy szelest zagłusza muzykę jesiennych wariacji. © Aldona Latosik 25 X 2017  

Pamięci Alpinisty

U Moneta w Giverny (ekfraza)

Ogród o zachodzie, niczym cieniste mamidło (światło i cień, dwie tęsknoty splatają wieniec), w czerwień prószy ochrę, a róż w fioletach stygnie, wysmukłych malw wydłużając ziewające cienie.   W modrzewia podcieniu między ścieżką, a niebem bezruch błogi splata się z cykaniem muzyków, zaś kwietne kaskady wpatrzone wzajem w siebie milczą sekretem zza różanego portyku.   […]

Świt magów

W świetle nie ma czasu Odchodzimy Powracamy Zatrzymanie Ocean Kropla po kropli Chłonie światło Podróż Magów Podróż matki nocy Narodziny Śmierć – Świat Magów.   Monika A. Gąsiorek

Dni wolnych żali

Dni bajkę pisały… blask poznania Ciebie przyświecał księżycem rozwiniętą pełnią sercem przepełniał wiosenny sad zasypany kwieciem ciało przeobrażone w motyla lekko drżało frunęło w nieznane – wolne nie wiedziałam gdzie jestem jutro szemrało sennik nieznany podpalone w głowie iskrą wyrazu „Ty” Dzisiaj tkwię osowiała w pokoju może płaczę? pod nieba parasolem oczy czerwone opuchnięte smutne […]

Nie lubię zimy

Przeszła polami pani bladolica. Drzewa bezlistne i lód na jeziorze dotknęła dłonią biała czarownica. Powiało mrozem. Srebrem spłynęły lekkie płatki z nieba, kładąc się gęstym na ziemi dywanem. Już ptak za oknem rankiem mi nie śpiewa w zamieci białej. Ziemia zamarzła, a z nią twoje serce zmienione w sopel zimny i nieczuły. Wrony na drzewie, […]

Moje, nie moje

Jeszcze nie świta, a one za drzwiami tańczą na kocią nutę. – Za wcześnie stołówka jeszcze nie czynna. Dajcie chociaż coś narzucić na siebie, lato się dawno skończyło. Pewnie odczuliście to, na własnej skórze. Nie można by trochę za myszami pouganiać? Od kiedy pola opustoszały, pchają się wszędobylskie, chociaż nieproszone. – Ładnie to tak być […]

List do mamy

Jesienne lamenty

Odleciały ptaki zabierając młode, nieme już gniazda wtuliły się w tęsknotę. Intensywne błękity kąpią się w wodzie wraz liściem karminowym nim przyjdzie słota. Dzień bursztynowy już nie wzleci bez skrzydeł, zgwałcony zmierzchem nawet szmerem nie jęknie. Godzi się z drzemką na poduszkach z mamideł zadławiony wiatrem w liściastym zamęcie. Usiądźmy by posłuchać wietrznego zaśpiewu na […]

Ponad burzą

Pozmieniane, Pozbierane, Płonące, Żar staje się Światłem i strumieniem, Pozmieniane ogniem, Pozamieniane piękne są słowa milcząco światłych, wypełnionych, pełnych, w czarach, jak soki z drzewa życia, jak kora – skóra w dotyku wiernym, piękne są słowa ponad burzą płonące. Monika A. Gąsiorek  

Łzy rozstania

Miłość w sonecie gniewu zwątpienie w rozpaczy uderza do głowy ile razem dróg przebytych i przeżytych chwil namiętnych Splecione dłonie spojrzenia bez słowa jednym lodowatym dreszczem rozłączeni – skłóceni kochankowie nienawiść męczy – poniżona duma ciała bicia płacz zirytowania nie ostudzi Zaszlochany zapłakany oddech – niespokojna zadajesz pytania – bez odpowiedzi cień pobity cieniem w […]

Zlodowacenie

Po naszej ścieżce nikt już chodzić nie chce. Samotna ławka stoi tam pod drzewem. Za oknem szaro, niebo płacze deszczem; wiatr śpiewa rzewnie. Liście już drzewa opuściły z żalem. Złotem, czerwienią nie popieszczą oczu i się wydaje: nie było ich wcale. Zima wnet wkroczy. Smutne są oczy jak te puste drzewa. Dziś ziemia spod nóg […]

Zajadanie stresu

U nich znowu to samo. Kiedy Grabarczyk buja się na chwiejnych witkach, wstępuje w niego wigor. Nawet przy dobrej aurze, grzmoty z ulewą, przygaszają rozżarzone przed laty ognisko. Gdyby rozważniej ważyć słowa, nie musiałaby burczeć, na kolejną wagę do kitu. Kto widział, żeby takie badziewia z tak daleka sprowadzać! Niekontrolowany nadmiar, równa się zawał. Tak, […]

Chcę być z Tobą

W niezabudkach (z listów do S)

pamiętam zapachy (jakby wczoraj) zielonego sianokosu z torfowisk pamiętam na konwalie była pora wiatr przywiał wonny koktajl i zawisł z dachem zapadłym starą chałupkę w rozpadzie – drzwi trzaskały połą a wokół zakwitły niezabudki i klekot bociana nad stodołą i o miłości nie było mowy a już całowałeś moje usta pamiętasz?… (zawróciłeś mi w głowie) […]

Gdybym zapomniała

Przypomnij mi światło Świece na stole w okrągłej sali nad okrągłym sensem,   Przypomnij mi wzór Szlak Ognia i Oddech w takt słowa,   Przypomnij mi światło Drogą do domu zawsze powraca Spokój,   Przypomnij mi proszę Gdybym zapomniała słowa,   gdybym zapomniała przypomnij mi Światło. Monika A. Gąsiorek 25.05.2008

Szkarłat ślepych magii

Mknę na oślep po szlakach życia z nadzieją zaróżowiałą w sercu porwana melodią głęboką dziwnego forte patrzę przed siebie tkliwie Wiatr szaty zmienia w płomień radosny – kokietuje wargi oszkarłatnia upaja marzenia budzi ze snu mknę wśród mrzonek alei ubocznych Świat otworem stoi – pełen niespodzianek czarem i magią oszałamia pogmatwane losy niepewne i mgliste […]

Jesienne myśli

W woalu myśli zaplątana odkrywam ciągle nowe prawdy. I to co było nienazwane już się innymi barwy jawi. To dziwne tak odkrywać ciągle zawiłość i pokrętność życia, a przecież wciąż udawać mogę, że wierzę w słowa bez pokrycia. Choć łzy cichutko drżą na rzęsach i uśmiech gdzieś odpłynął sobie, to nadal ginę w tych bezkresach […]

Nadszedł czas

kiedy skarbiec wspomnień zaczął się przelewać smakuję niczym stare nie zawsze słodkie wino spijam radości kraszone dziegciem każdy kolejny haust zostawia różnicowany posmak jakim bukietem napełnione zostaną czary kolejnych momentów pożyjemy zobaczymy (c) Aldona Latosik 12 XI 2014

List bez adresu

na stacji szczęście lekkie zamieszanie wysiadła miłość a wsiadło kochanie jedno i drugie jak dwa płatki róży lecz przedział był za mały choć naprawdę duży powstało zamieszanie rzecz nieplanowana miłość była w nadzieję jak w welon ubrana kochanie zdeterminowane jej nie odpuściło zakradło się pod ciepłą kołdrę i cudownie im było lustro w przedpokoju przekornie […]

Melancholia

wsącza się cicho w krajobraz o poranku gdy milknie ptasi zaśpiew z lata końcem na szprosach złotawo drży przy śniadaniu kawy blady opar w porannym słońcu jesteś ze mną wchodząc łatwo w myśli tok i jak mgłę snujesz między wątki przeszłość a słowami niczym narkotyczny grog zaklinam naszą jesień by nie odeszła dziarsko towarzyszą nam […]

Dla światła

Ciemności nie zmieni milczenie Nie położy kresu, Nazbyt wiele za nią początków, Nazbyt wiele straconych snów, Ciemności nie zmieni milczenie, Ani twój spokój zapomnieniem bez winy kuszący, jak ramiona czasu który jest więzieniem, odbiciem myśli spoza naszych spojrzeń, spoza nas, gdzie moi rycerze śpiewają pieśń północy, której nie ma, a wybija rytm w ich sercach, […]

Mistyczny śpiew duszy

Zakwitający ogród uczuć drzemie w gnieździe bijącego serca intrygą pobudza i płynie dżunglą włosów prostowanych przez wiatr radość miłości ciało otula wiruje w szklanym dywanach powietrza Zatracona dusza śpiewa obłąkanie srebrnym głosem mistycznym wyczekujesz cierpliwie na spotkanie ramion prosisz o więcej z szumem nachylonych palców Myśli i oczy różami słów tchnienia słodycz miodu wlewają w […]