***

Nazywają mnie Salim – Syn Boga A jestem tylko nieszczęściem moich pragnień Mówią do mnie Funalis – idący na linie Czołgi zniszczyły moje współczucie Jestem Pozorem słów   Plują w twarz i stawiają ołtarze A jestem tylko narzędziem Niknącym   Mówią do mnie Salim – Syn Boga A jestem tylko wymysłem Bo kocham i nienawidzę […]

Bezcenne dobro

Grasz delikatnie na strunach liter przestawiasz kropki odwracasz znaki mówisz z miłością – pozory stwarzasz? Otwierasz zdanie w magiczny sposób wiatrem zdmuchujesz wyrazy obce słowa płatkami kwiatków wyrażasz naręczem podajesz grzecznie prosząc Jesteś poetą albo pisarzem dotykasz serca malujesz duszę może tyś anioł z niebios zesłany układasz miłość dla rzeszy ludzi By tak jak kiedyś […]

Demakijaż

Już się nie musisz silić na beztroskę; możesz opuścić zmęczone ramiona. Nie musisz mówić, że życie jest proste i jak upadniesz, to podnieść się zdołasz.   Kolejny dzień – kolejnym wyzwaniem; czarę goryczy i dzisiaj wypiłaś. Niesmak na długo wewnątrz pozostanie. Wracasz do domu; robisz demakijaż.   Słyszysz jak z kąta los drwiąco się śmieje. […]

Powiązana z wiązem

kochałam od zawsze nie przeszkadzał wiek dojrzały   dorodny przystojniak od wiosny zielono mu w głowie   leżąc u jego stóp marzyłam o szczycie   – ech żeby choć raz poczuć przyjemność wzlotu jak orzeł sięgając korony   mimo upływu lat od pierwszego kontaktu wspólnie jesienniejemy tylko jesienią   twarda z niego sztuka rozbiera się […]

Nad Bałtykiem

Zapomniane stacyjki

tchną muzealną ciszą i bezruchem semafora   dwie arterie torowiska krwawią zastygłą rdzą pośród zieleni szary gołąb tu zawiadowcą wciąż na dyżurze w kasie kupisz bilet donikąd a gwizd parowozu i ciężki jego oddech przywołasz ze wspomnień rekwizytem stoi majestatycznie na ślepym torze   omszały peron wzdycha do walizek pełnych chęci poznania ciekawością świata wypchanych […]

Wiatrak

Był tancerzem gadatliwych scenarzystów Kreujących świat Mógł zatańczyć nawet  – śmierć Nie wierzyli Że tak wygląda doskonałość Ujęli w cykle oczywistych zjawisk Wydaje się niezwykłe Że potrafił zagościć jak cud Wiatrak prosto w skrzydła Bałam się że podpalą jego scenę Nie lubił skromności i oklasków Czaszka – ażurowa konstrukcja Monika A. Gąsiorek 1995

Tkliwy rysunek

Lekko drżą dłonie skrócony oddech wzrok błądzi po ścianach   Za oknem majaki tańczą na sznurze szarości jesteś jak w lustrzanym odbiciu jedna postać dwa obrazy   Malarz nocy z płótnem nieba wyhaftowanym diamentami z gwiazd i Ty ze swoim pięknem rzucony do życia rzeki w pław bliższy i dalszy ludziom   Tkliwy rysunek nocy […]

Kamienna szkatuła

Trzymając w rękach kamienną szkatułę, budząc demony – dotykasz przeszłości. pech jest ci wierny, gdy już raz zagościł.   Budząc demony – dotykasz przeszłości: kwiat zasuszony, fotografie, listy. Pech jest ci wierny, gdy już raz zagościł. Śmiejesz się gorzko, jednak łzy już wyschły.   Kwiat zasuszony, fotografie, listy (wspomnienia bledną, są coraz to dalsze). Śmiejesz […]

Po co gnać

ile głów tyle myśli i nóg do kwadratu   pędzą byle prędzej żeby więcej   skazani na cienie potykają się o własne gniazda   czas ucieka pozostawia dzieci ulicy Aldona Latosik

Zakochany w Kazimierzu

Jak brat Cierpisław nie został podzwonnikiem z Notre Dame

Gdy ducha z mózgu nie wywikłasz tkanin, Wtedy cię czekam, ja, głupi Słowianin, Zachodzie — ty!… C.K. Norwid – Pieśń od ziemi naszej   Au son de luy, tout mal cessoit. (Głos iego wszytko precz przegonił) F. Villon – CLXXIX tłum. Tadeusz Boy-Żeleński   W Wielki Wtorek nad ranem, gdy dogasał pożar w sercu pierwszej […]

Monolog melancholika

A po co nam jutro, po co nam dziś? Życie przepełnione szarością i rozpaczą, po to? Takie może jest już życie. Dziś nawet nie świecą gwiazdy. Jutro też nie będą. A może pojutrze zaświecą? Może, ale to tylko przypuszczenie. Nadzieja, ha! Jakie to głupie. Nadzieja to tylko myśl. Podświadoma prośba kierowana do bezkresu o lepsze […]

Światła miast

tworzą klimat magią neonów radosną iluminację jak kolorowy płaszcz skrywający czerń zaułków   wołają obiecują mnogość doznań tu i teraz szybko i mocno   przecież nie lubisz czekać   słyszysz świdrujący sygnał karetki przeplata się z głośną muzyką dyskoteki gdzie rozkołysane biodra dziewcząt i lepkie, spragnione dłonie mężczyzn wirują wespół na dopalaczu extazy   popatrz […]

Wzgórze znaków

Wzgórze znaków zmienne w równaniach i zrozumienie w uczuciach uczniowie przesilenia jak kupałowe robaczki oczy wilka ogień płonący dla życia i miara bez miar bezkres zrozumienia im bliżej tym dalej im cieplej tym zimniej im bardziej w czas tym radośniej taniec do brzasku wzgórze znaków. Monika A. Gąsiorek 21.06.2012

Jawa czy sen

Zegar cicho wybija godziny podpisując obecność na ścianie nocy szarość tłucze się po kątach   Sen z grzeczności zawitał i odszedł niczym nieznajomy   W rozkojarzeniu jawą zakazana data – film odtwarza płynie nurtem dotykając grzesznie ciało   Dyskretnie przymykasz oczy skołtunione serce zroszone płomiennym deszczem uczuć bije radośnie   Toniesz w magnetycznym mroku wyciągając […]

Moje miasto (tryptyk)

I. Dawno temu   Gdy nić przeszłości rozwijam powoli i stara lampa na stoliku płonie, to się zjawiają ukryte w historii: bory, mokradła, uzbrojeni woje.   W trzynastym wieku od władcy Pomorza otrzymał ziemie w darze Przemysł Drugi; by to zdarzenie potomnym zachować w kronice fakty zapisali słudzy.   Do dzisiaj można znaleźć ziemny Kopiec […]

Bezmyślność

Mrok do cna wchłonął strzępy dnia. Z wolna cichnie gwar sobotnich uciech.   – Dogaszajcie pety, wiatr zaniesie, gdzie nie trzeba. –   Chwila może dwie, łuna rozświetla schowane w mroku korony.   Jęzory ognia lizą przestrzeń po samo niebo.   Trzaski gałęzi i jęk syren wzbudzają grozę.   – Zmykamy, bór płonie! –   […]

Taniec fal

jest w tym spektaklu coś nadzwyczajnego gdy rodzą się z nieprzewidywalnej siły natury i głębin poddając się pływom wód unoszą białe grzywy by w balecie życia odtańczyć spektakularną rolę widowisko budzi podziw i grozę one poganiane wiatrem raz mniejsze to znów nad wyraz mocarne tańczą szaleńczo pokazując swoją potęgę by następnie rozbić się o klif […]

Serce tatusia

Noc zrozumienia

Wzgórze znaków zmienne w równaniach i zrozumienie w uczuciach uczniowie przesilenia jak kupałowe robaczki jak świecące oczy wilka płonący ogień dla życia i wiara bez miar bezkres zrozumienia im bliżej tym dalej im cieplej tym zimniej im bardziej w czas tym radośniej tym pełniej im bardziej w noc tym mocniej w dzień tym silniej tańczysz […]

Ułuda nieba

Kwieciste słowa niczym księżyc w noc ciemną kroczą trotuarem nieba Każdego dnia czekasz na złote zachody słońca gdzie powoli bez pośpiechu zanurzy się światło we wrotach zmierzchu W skrytym bezwstydnie pełzasz w ciemności murze z oczami pełnymi łez z nadzieją odczytania liter kryjących tajemnicę O ciemności zamknięta nad głową życia jednego za mało by zrozumieć […]

Spotkania w drodze

Abenadarze, rzymski centurionie nie maczaj dla mnie gąbki w kwaśnym occie, bo moje usta innych ust spragnione pieszczoty słodkiej.   Wolę od ciebie kobieto z Samarii napić się z dzbana ożywczego płynu. Tą wodą życia duszę mi ocalisz, przywrócisz miłość.   Obmyj mi stopy Mario Magdaleno pokaleczone wyboistą drogą. W zmęczonej twarzy dojrzysz skargę niemą. […]

Jak sięgam pamięcią

Zawsze lubiłam stroić się nie tylko w korale wybarwionych jarzębin. Udawać mamę dla swojej pierwszej ukochanej lalki.   Zdarzało się, że krzyczałam, a nawet biłam, wiedząc, jak bolą pasy i wpijanie się grochu w kolana.   Wstyd mi, kiedy odkurzam starą tekturową walizkę, a ona radośnie spogląda, jakby chciała podziękować, za skrawek miejsca na strychu. […]

Deszczowa Symfonia w Kudowie