Dance me to the end of love

Wyszłaś ze spotkania tak cicho – na palcach, jakby w tiulu z mgły tańcząc na boso walca. Czy to może był taniec „to the end of love”? Oj tak! – patrz, nikt już nam tu nie bije braw.   Błądzą w przestrzeni dźwięki Twojej VIOLIN, niestety zapomnieliśmy już i nasze hasło, i PIN. Dzisiaj pozostała […]

Wykluczeni

Kieliszek absyntu skrywa w sobie zawartość znieczulacza na ból, gdy wyobcuje życie (bólu się nie rozcieńcza, jest haustem za darmo), ratunek to czy złudny grunt do odbicia?   Pustka oczu niezmierzona gramaturą napoju, ni oddaleniem światów, ni od siebie wzajem. Sina przestrzeń kawiarni z ponurym nastrojem nie przyćmi już oszołomności Placu Pigalle.   Życie dławi […]

Zatopiony czas

Zatopiony czas, Zacieniony, Mowa i znaczenia gestu, Czara pełna naszego oczekiwania Na zatopiony czas, W siebie W czas, który nie oddycha nie błądzi poprzez sen, nie tworzy, Czas którego nie ma, choć wciąż obecny na naszej wojnie staczanej ze spojrzeniem w starość w spostrzeżeniu bruzdy w ukochanym spojrzeniu W tym wszystkim zatopionym w ciszę, gdy […]

Muza ciemności

Pożegnanie odpływa niewidzialną łodzią muza dawnych miejsc uwozi ostatnie spojrzenie Wyblakła powaga w pogromie obłoków odlatuje promieniami w ciemność serce natchnione dzwoni godziny trąbią buntem Głęboko uwikłana dusza śniącym uczuciem w odbiciu lustrzanym do jawy natęża błękitnieje w łunie księżyca Niespokojna czerpiesz przestrzeń napełniając daremnie ręce cały twój świat skurczony w garści pierwsze słowo ostatnim […]

Niedoceniona (strofa mickiewiczowska)

Była dobra, łagodna tak jak cicha melodia; pokazała czym miłość prawdziwa. Ty mówiłeś banały, żeś w niej jest zakochany, ale to tylko słowa jak widać.   Miejsca dla niej nie było, bo nie dbałeś o miłość. Blichtr i poklask dla ciebie się liczą. Umiesz się wciąż zachwycać tylko pięknem oblicza, tego co najważniejsze nie widząc. […]

Czarne jak kir

Nie wykrakujcie pieśni pożegnalnych nad moją głową! Jeśli już musicie, oszczędźcie poniedziałki. Te dni od dawna mam zajęte. © Aldona Latosik 18 X 2017  

W obliczu faktów

Twoje ciało jak wiolonczela

Twoje ciało to wiolonczela, na której gram oburącz. Jej wybujałe kształty tulę od tyłu pomiędzy nogami, ręce opierając na wąskiej talii. Szeptem stroję klucze Twoich uszu, smykiem mego pożądania wydobywam dźwięki z włosów na Twym barokowym ciele. Na twej szyi jak na gryfie wprawnymi dłońmi przebiegam po strunach pulsujących żył. Twój oddech wibruje rezonansem zrazu […]

Spóźniona poziomka

słodka o najdoskonalszej woni świata aż dziw że wrześniowe słońce tak wdzięcznie ją zarumieniło napełniając podniebienie smakiem przypomina czerwiec lecz czasu nie cofnie   popatrz miły każda pora roku dzień godzina ma swój zapach i barwę ta wrześniowa chwila z poziomką przypomina czas wiosny czas podczas którego byliśmy inni nawet inny był nasz śmiech na […]

Przejście

Cień zakurzonej myśli Czający się zapomniany Wiersz Dzień wędrownych znaków Świetlisty płaszcz Przejście Ponad świtem Coś pomiędzy I coś ponad zamiast Tajemniczy tekst Święto Ksiąg Długi korytarz Nie Ciemność Nie Jasność Przejście. Monika A. Gąsiorek 2.03.2018

Bezwstydne pożegnanie

Od poranka do nocy – bez przerwy czas zawodzi i stęka pomrukuje bezwstydnie Cień po ścianach rysuje obrazy z pękiem pytań na raz gdzie jesteś…? w zapadłej dolinie o duszę z diabłem grasz w kości Serce przerażone cichnie przez chwilę słowa w gardle grzęzną fakt tonami w rozpacz uderza Kształt twój mgli i wietrzeje w […]

Tato

To, co jest we mnie lubiane przez innych, uczciwe, mądre, to co dobrze robię, nawet tę duszę dziecinnie naiwną – zawdzięczam tobie. Znany mi wszechświat zamykałeś w dłoniach, w które bezpiecznie wtulałam się ufna. Gdy ciebie brakło – mój świat znieruchomiał, zszarzał, posmutniał. Od tamtej pory lat minęło tyle… Trzydzieści razy liście z drzew opadły. […]

Spacerem po Starówce

Potykam się o kocie łby pełzające wokół poznańskiej Starówki. Przed Wagą rozważam nierozważny krok. Na przekór demencji, pamiętam wypowiedziane „tak, na dobre i na złe”. Mimo czasowego nalotu cyfry podobne kosom, podkaszają wieloletni urobek. Pamiętam też incydent. Połóż piątaka, Cyganka prawdę ci powie. No i wykrakała. © Aldona Latosik 18 X 2017

Miłość do mowy

Boże coś język dał nam wszystkim narodowy chroń nas wszędzie od zalewu obcej mowy do Ciebie wznosimy prosząc ręce swoje Panie niech to co nasze i Polskie na języku zostanie żaden prawdziwy Polak nie będzie udawał Greka i nieświadom skutków po Włosku się wściekał bo z życia narodu zrobimy Czeski misz masz a nam wystarczy […]

Księżyc nad Kaskadą…

Księżyc w pełni odbił się jak piłka plażowa od dachu Kaskady i zawisł  nieruchomo nad granatem jeziora. Wziął za rękę dziewczynę z baru i poprowadził. Opromienił ją. Zaczarował. Przybrał ją w aureolę Jej Śmiechu, Jej Młodości, Jej Uroku. Pytam siebie, co jaśniej świeci: Może ten księżyc? A może odbicie świateł w wodzie o północy? Ależ […]

W szaleństwie makowej czerwieni

Motto: „Aby człowiek dobrze czynił dla świata, musi umrzeć dla samego siebie.” Autor maksymy – Vincent van Gogh   W szaleństwie makowej czerwieni (do Mistrza ekfraza) czyś z Morfeuszem w zmowie po miłosnym śnieniu natchniony pięknem zamarłeś w ciszy rozsianej topiąc pędzel miłośnie w makowej czerwieni muskasz przestrzeń gdzie w rozkwicie maki jak lament jak […]

Źródło mądrości

Odchodzenie Wymykanie się Zrozumienie Trzy znaki Trzy słowa Trzy gesty Trzech bogów Trzech magów Pamięć Brama i mapa Schody i hasło Wnętrze Małe słowo Duże słowo Wielka odpowiedź Klucz Powracanie Źródło mądrości Za wszystko spokój Raj w pokorze myśli Za wszystko jasność wychodząca w słowa Sny i znaczenia lotów ponad tobą w tobie i w […]

Bezwiedne stąpanie

Lekko bezwiednie stąpasz po ziemi unosi Cię wiatr muskając delikatnie bosa myśl w sercu gra Niedawno dotykałeś grono żarem płonącym słońce skrzyło promieniami rozpisując na niebie błogostan Muzyką z boskich nut na klawiszach ciała kreśliłeś namiętność ustami anielskie chóry stwarzałeś głosem wiodłeś w krainę raju doznania mistyczną świątynią – w fali ekstazy Teraz dzień w […]

Nasza via crucis*

Grudniowy klimat pomiędzy nas wkroczył i twoje serce jest co dzień zimniejsze. Lodowym blaskiem skrzą się twoje oczy, patrząc hen, w przestrzeń. Już mnie nie widzisz, patrzysz jak przez szybę, jakbym mgłą była, co się wnet rozwieje. I to nieważne czy stoję, czy idę. Usta twe nieme. Jak to możliwe, by płomień już zamarł, serce […]

Przykościelne jarmarki

W budach podszytych wiatrem, blaszane klejnoty. Do kiedy nie zrozumiałam sedna sprawy, dla nich chodziłam na Odpust. Co można kupić za pięć złotych? Piłeczkę na gumce, nadymaną trocinami? Pierścionek z różowym oczkiem, żeby rżnąć damę? Pięć zeta o tysiąckroć za mało na szpan. Kupiłam rury, smaczne i kaloryczne. Dobry wybór! Do dzisiaj tkwią w moich […]

Sakrament

Maj

I tylko czekamy na maj bywa piękny świeży radosny zapraszający do flirtów i miłości umysł i ciało żmudnie forsowane przez niezimowe miesiące zimy gdy temperatura za niska by skakać za wysoka by spadać chcą odpocząć i napawać się beztroską otuloną zapachem konwalii w wszędobylskiej zieloności nieprzejętej jeszcze recyklingiem I tylko czekamy na maj będzie piękny […]

Księżyc nad Kaskadą…

Księżyc w pełni odbił się jak piłka plażowa od dachu Kaskady i zawisł  nieruchomo nad granatem jeziora.   Wziął za rękę dziewczynę z baru i poprowadził. Opromienił ją. Zaczarował. Przybrał ją w aureolę Jej Śmiechu, Jej Młodości, Jej Uroku.   Pytam siebie, co jaśniej świeci: Może ten księżyc? A może odbicie świateł w wodzie o […]

Buty Vincenta (ekfraza)

buty dwa truchła przetrwały motywem w sztuce niczym autoportret Artysty rzetelnie oddając fakt… czy fantazja pędzla na temat totalnego znoszenia niczym akceptacja procesu przemijania nie tylko przynależnemu żywym, ale i przedmiotom to co nie do zobaczenia już stało się w obrazie widzialne jak widmo ze świata Mistrza z jego podróży i lęków jak dwie oddzielne […]

Zamiar

Tyle magicznego zamiaru Tyle nadziei Motywy Tematy Sny Tyle wiernego uczucia Stąpasz powoli i ostrożnie jakbyś nie chciał zdeptać gwiazd maleńkich, jak spojrzenia spoza nieba spoza uczucia …maleńkich odpowiada cisza gdy patrzysz jak w te noc odchodzi wystrojony w zamiar pan wiecznego tworzenia pan szlaku poprzez gwiazdy maleńkie jak to wszystko czego dotykasz jak to […]