Mądrości wiara

Życie z lustra wydarte w bladym świcie – podobne do zmierzchu mknie wzburzonym potokiem z sercem rdzawym pociętym na drzazgi   Smagane wichrem złej nadziei wyje niczym bies urwany ze smyczy i gaśnie w ukośnie zachodzącym słońcu tonami bijąc w powietrze   Wędruje znużone w odlotach żurawi ze snem złotym marzy o mądrości kroczącej po […]

Nocny motyl

Jestem wciąż jak nocny motyl, a ty niby jasny płomień. Gdy zbyt blisko jestem ciebie, robię tylko krzywdę sobie.   Może nie masz złych zamiarów, dzieje się tak mimo tego. Jestem sama sobie winna, że się sparzę do żywego.   Ćma unikać winna ognia, jeśli pożyć chce ciut dłużej. Ogień spali ją na pewno, przecież […]

Pieszczotą – erotyk

Z płatków namiętności składasz bukiet słodkich pocałunków zapach mięty wyściela łoże scalając bliskie sobie istnienia serca biją niczym dzwony przed zmartwychwstaniem by znów ucichnąć chwilą wytchnienia Aldona Latosik (c) 15 IV 2015  

Życie ze stopklatką

Piękne jest życie…

Piękne jest życie Piękny jest świat Gdy jesteś młody Pędzisz jak wiatr   Czas jest przychylny Powoli tak mknie Rozkoszy zażywasz Nie martwisz się   Lecz gdy już starszy Będziesz co rok To czas będzie pędził Nie zwolni na krok   A Ty musisz zdążyć W prąd czasu wpasować się Gdy nie dasz już rady […]

Przy studni

Spotykała go każdego dnia czerpiąc wodę zwabił ją oczu błękit i miły tembr głosu płaciła rumieńcem za krzepkość jego dłoni i piękne słowa wypowiadane z patosem zgrzyt studziennego żurawia ciszę złamał na pół obawa przemknęła błyskawicą po sadzie… pomknęła w stronę łąk ku studni ścieżką w dół gdzie dziewczyna marząc warkocze swe kładzie pośród stokrotek […]

Mrzonka podwójnego świata

Frunie mrzonka ptakiem mroku nie płacze nie śni nie grzeszy gestem dotyka dreszczem czaru przepełnia nie wie gdzie świat rzeczywisty a gdzie fantazja Dusza chwilą zatajona tka barwy w oczach okruchy nocy mkną zawikłane w nadmiar istnienia zmyślone niebiosa kładą mgłę na ustach rumianym marzeniem tłumią przeżycia mątwa złotą mieszają cień własny z cieniem głuszy […]

Dziękuję, że jesteś

Pamiętam czasy, gdy byliśmy młodzi: burzliwość uczuć, nastrojów porywczość. Po latach mamy wspomnień pełen koszyk, uczucia tkliwsze. Nadal jest miło wzrok na sobie poczuć. Nieważne, że czas kalendarz nam strzępi; zawsze lubiłam patrzeć w twoich oczu bezchmurny błękit. Gdy przed zaśnięciem tulisz w swojej dłoni moją dłoń – czuję, jakbyś chciał potwierdzić, że tylko wzmocnił […]

Bezmyślność

Mrok do cna zalał strzępy dnia. Z wolna cichnie gwar sobotnich uciech. – Dogaszajcie pety, wiatr zaniesie, gdzie nie trzeba. – Chwila może dwie, łuna rozświetla pochowane w mroku korony. Jęzory czerwieni, liżą przestrzeń po samo niebo. Trzaski gałęzi i jęk syren wzbudzają grozę. – Zmykamy, bór płonie! – – Kuźwa ostrzegałem! Głupota ludzka jest […]

Gdzie jest ten kraj

Wspomnienia…

Zapisane w pamięci, Zamknięte na serca dnie, Wspomnienia czekają na zaklęcie, By można przywołać je Zamknięta księga wspomnień Mieszka w każdym z nas A kluczem do tych kart Jest wspomnień czas Ukryte głęboko Czekaja na swój czas A przywołane tęsknotą Odwiedzają nas Czasem niosą radość A czasem smutku cień Zbieramy je przez całe życie A […]

Jeszcze nie testament…

W beach barze „Kaskady” długorzęsa dziewczyna, uśmiechnęła się. Próbowałem. Sztuczka za sztuczką. Lecz ona ciepłym wzrokiem objęła tylko mego syna, czyż nie zauważyłem, że mogłaby być mą wnuczką…? Włosy mi na plaży siwym blaskiem mocno pojaśniały, kłamię siebie, że to od słońca, albo mi się tak wydaje. Czasem by mi jeszcze w sercu muzyki pulsem […]

Cisza

Motto: „Samotność uczy sedna rzeczy, bo sedno rzeczy to także samotność.” J. Brodski   mam już w sobie ciszę (której niegdyś nie miałam) i zatraciłam zmysł zawodnika i łowcy cisza… bez tupotów wypinania piersi i prężenia mięśni bowiem z czym tu walczyć o co się bić szkoda czasu na animozje i dąsy spraw honoru nie […]

Wędrówki Słońca

Wędrówki Słońca odwieczne jak kamień Wędrówki Słońca naszego zwiniętego czasu Śpiewające pieśń Rycerzom, Mistrzom Płonącym lustrom. Świt w twierdzy twarzy na linie i ten mały odległy punkt zrozumienia wschodów i zachodów ten mały punkt w naszych oczach. Monika A. Gąsiorek 22.01.11

Opary strefy zórz

Tęsknota wbita w strefę zórz wzlatuje pod modre niebo w pasmach wpół rozwianych Żegna łzami kłamane sny frunie obłąkana wierząc w szczęście bez miary i miłość z żarem ognia Uwolniona od lęku kieruje umysł na wyżyny świetliste z pragnieniem zrozumienia tajemnicy zawartej w słowie Porzuca ziemskie opary zła w jasnym przestworzu i ginie wsnuta w […]

Zza szyby

Przyszłaś ponownie, siadłaś przy stoliku. Któryż to już raz czekałaś daremnie? Byłaś rozbita od niemego krzyku, słysząc go wszędzie. To tutaj kiedyś byłaś tak szczęśliwa, gdy ukochany miłość ci wyznawał, a dzisiaj ogień palił twoje trzewia gorącą lawą. Właśnie widziałaś tu, zza szyb kawiarni: jeden parasol chronił ich od świata. Stali tam w deszczu w […]

Solą na ranę

od dawna przestała być nieśmiałą dziewczynką wyższa o wysokość obcasów spragniona stanęła w kolejce do saturatora – z sokiem poproszę – siedemdziesiąt groszy odezwał się znajomy głos kiedy uniosła oczy drgnęło w środku – to ten sam co wtedy spojrzeć w tę twarz po tylu latach o zgrozo! jedyna myśl ogarnęła głowę – uciec najdalej […]

Budżet domowy

Widokówka z Bibione

Nieprzychylna niespokojność dotąd pewnego włoskiego nieba obdarza nas: niezdobytą latarnią na skraju łączących się wód; ułaskawieniem wenecjańskiej laguny, pełnej namiętności, wzburzonej bogactwem ludzkiego rzemiosła. Dotyka nas: świętowanie belgijskie, rozwaga niemiecka, niepełna szczęśliwość chorwacka, przy znużonej triumfem francuszczyźnie, rezolutność w wydaniu duńskim i włoska wartość spokoju. W okryciu dymowej namiętności, pochłaniając bulgoczący sok słonecznej ziemi; rozpamiętując […]

Powrót znad morza

Właśnie wróciłem znad tak upojnego nocami morza, gdzie rano olśniewała mnie wstającego słońca zorza. Może to było „to” Mielno, a może tylko Niechorze, gdzie tak dziarsko na wzburzone wypływałem morze.   Już to na mój widok szeptały do siebie „mewy” hoże: patrzcie no, to niemożliwe – stary człowiek i …może! Dziś po powrocie tylko jedna […]

Wiśniobranie

jestem pełna słodyczy, wygrzana słońcem w rannym wiśniobraniu opłukana rosą… czas owocowych cudów bardzo gorący rankiem przyjdź do sadu radosna i boso zanurz ramiona w listowiu mego drzewa podpalonych karminem owoców szukaj dla towarzystwa ptak z zieleni zaśpiewa do furtki ogrodu rajskiego nie pukaj chwile wiśniowe, ulotne chwytaj w kosze spragnionymi usty sok słodki spijaj… […]

Noc zapomnienia

Wzgórza znaków zmienne w równaniach i zrozumiałe w uczuciach Uczniowie przemyśleń niczym kupałowe robaczki świecące oczy wilka płonący ogień dla życia i miara bez miar bezkres zrozumienia im bliżej tym dalej im cieplej tym zimniej im dalej w czas tym radośniej tym pełniej tym bardziej w noc im mocniej w dzień im bardziej tym silniej […]

Rumowisko milczenia

W cicho płaczu prosta przelicytowana droga słońce przygniecione blade obdarte z kolorów błądzi w krainie nieba z przelotnym płaczem deszczu W nocy gwiezdne kapele bez uniesień płyną cieniem w pełni swojej istoty żywot niewidzialny tajemniczy odblask czynu w boskim rzucie Rozedrgane dni pędzą szerokim traktem godzin mrugają bezradnie świszcząc w otworze okna przestrach życia zawisł […]

Oczy…

Oczy jak głębia oceanu Tajemnicze, czasem zimne Czasem pełne ciepła i tęsknoty Z nich mogę czytać. I czytam: Widzę niepokój, radość, zmartwienie Szczęście i żar pożądania, miłość i ból Nawet gdy są zamknięte Mogę odczytać bezbłędnie co mówią. To właśnie oczy przekazują obraz duszy Obraz wnętrza naszego, Te same oczy wchłaniają w naszą duszę i […]

Kochanek

Gdy zapukałeś rankiem w moje okno, zamykając sen w szafie Morfeusza, ptaki w ogrodzie świergotały głośno, że już czas ruszać. Biegłam przed siebie na spotkanie z tobą w letniej sukience, z rozpuszczonym włosem. Kwiaty zakwitły tonacją baśniową, strząsając rosę. Całując usta, spijałeś z nich wilgoć. głaskałeś włosy, łaskotałeś szyję i całym sobą próbowałeś przylgnąć. Czułam, […]