Incontro z Boską Kameą

Taki motyl proszę Pana

cud natury niebywały oczu uciecha niesłychana od samego już rana gdy tylko słonko łaskawe przygrzać raczy co nieco on zaraz z kwiatka na kwiatek   a się mieni tęczyście a pręży te swoje skrzydła oczy barwą zachwyca oszałamia skrzydeł wzorem i hyc już go nie ma i tak dzień cały z kwiatka na kwiatek nic […]

Pora w królewskich barwach

pora globtroterów co się włóczą znajdując ciche porty w ogrodach szkarłat i cynober – bałamucą wzrok by zakończyć szlak korowodem   kwiatów o intensywnych kolorach świerszcz już poniósł skrzypce na temblaku zniknął na rok – czekaj mnie – zawołał pozostawił ciszę sianą makiem   hej skrzypku ubogi gdy kiedyś znów zajęczysz sarabandę za oknem wyjdę […]

W posadach dni

Jeszcze nie duszne Jeszcze w chwili zastałe są jakby w oczekiwaniu jeszcze przed chwilą odległe lecz już zbudzone ze snu słowa oczekiwania ukryte kojące czekające tej chwili której nikt nie zauważył oprócz mnie stojącej przed pierwszym krokiem wędrowca ruszając w niepewności w posadach dni. Monika A. Gąsiorek 26.03.2018

Czarodziejska jesień

Galeria jesieni z łuną kolorów kołysze majestatycznie powietrze jawa snem przytomnym obejmuje wpół zanurza w barwach Myśli nierozumne płyną w niedoścignionej sztuce abstrakcji bezsilność i nienasycenie o zawrót głowy przyprawia Zieleń czerwień i żółć z czarem mocy szemrzą cichutko w rozpiętych żaglach babiego lata Pełza w urokach czarodziej ze sztalugami i paletą farb do wiatru […]

Wieża bezsilności

Czemu tak patrzysz, jakbyś wzrok odzyskał z długiej ślepoty, co trawiła duszę? Zamiast ponownie zajrzeć do kieliszka, zazdroszcząc cicho pomyślności cudzej, ogarnij sprawczość – przyczynę i skutek. Weź swoje życie w dwie mocarne dłonie. Nie czekaj dłużej, by ktoś cię nie ubiegł. Ogień miłości w sercu niech zapłonie i nigdy go już nie gaś; utrzymuj […]

Teatranek

Już w najbliższą niedzielę w Teatrze Polskim w Poznaniu odbędzie się wiosenna odsłona Teatranków, czyli teatralnego projektu skierowanego do dzieci i ich opiekunów. W teatralne niedzielne przedpołudnia dzieci – w różnych grupach wiekowych, uzależnionych od tematyki spotkania – mogą aktywnie spędzić czas ze swoimi najbliższymi oraz poznać różne ciekawe formy działalności teatralnej. Teatranki opierają się […]

Czerwiec

Owocom maluje pąsy, barwi ogrody.   Na progu pór, wianki pełne marzeń płoną, jak oczy pragnące miłości.   Ponad falami chlebodajnej połaci wznosi się kurz, szemrzą czerwcowe chrabąszcze. Aldona Latosik  

Reanimowani

W porannej mgle

spójrz na kolegiatę, co mgłą się otula bielone mury wygrzewa w jutrzence bliźniacze wieże, gdy pną się w chmury nie czekają na ciszę… lecz na coś więcej   zielenieją kopuły patyną miedzi górują bezdźwięczne, jak Święty Sakrament z dźwiękiem spiżu – z tej pierwszej trwoga się szerzy zaś w drugiej – w sercu dzwonu zamieszkał […]

I ciszej

Oto moje księgi ocalenia Słowa odsłonięte Jestem tak zmęczona że wszystko ze mnie uchodzi wszystko we mnie przenika znika martwym spojrzeniem nic się nie zradza niczemu nie mogę zapobiec niczego odkryć zacieniony jest w snach na lata na myśli pokarm radosnego uniesienia jakby nic ponad nie istniało jakby na moment ocalona księga – lecz krzyczą […]

W powiewie czasu

Czas stanął na zegarze nie wybija godzin minuty zatrzymały niepokoje sekundy przygasły   Szumne dni krętą ścieżką biegną we wnętrzu ile jeszcze klęsk trzeba przenieść które złowrogi powiew przywiał   Wszystko spiętrza się unosi i przeczy płonie fala skłębiona w ciemnym strumieniu przeczuć   Nie pytam i czoła nie unoszę zbuntowana – splatam dłonie czekam […]

Płonąc

Nieważne dla nas, że świat cały spłonie i to nieważne, że w gorączce skronie, że wciąż szaleje ten ognisty potwór, tańcząc płomieniem już w źrenicach oczu. Nieważne jutro stojące za progiem, bo w nas jest ogień.   Płoną nam serca, płoną nasze ciała. Myśli splątane, już rozum nie działa. Jesteśmy znowu niebezpiecznie blisko, w ogniu […]

Zanim opustoszeją kokony

Przemarznięta nagość przyodziała majowe szaty.   Samolociki niskich pułapów, wachlując między koronami, wyśpiewują pieśni niosące radość.   Latając nad głowami, rozpalają iskry nie tylko pod rusztami ogrodowych schadzek. Aldona Latosik

Kamienne tablice

Gdy przychodzi wiosna

Gdy przychodzi wiosna zagląda promieniami słońca w brudne okna   ożywionymi pyłkami zatyka przemęczone zimnem nozdrza prowokująco łzami zmusza do obmycia… błota z aut, dróg a może i serca   dodaje dźwięki, jęki, skrzeczy niby głaszcze łagodnością by za moment przymrozić złością   ulotna, kapryśna lecz zaczepna straszliwie przychodzi na chwilę by odlecieć szybko z […]

Mimo chłodu

gdybyś przyszedł pod drzwi pochmurnym porankiem mokry od deszczu i zaprosił na spacer z uśmiecham poszłabym jak kiedyś jak zawsze w miłym milczeniu by słów pięknych nie tracić   bo widzisz kochany dziś wietrznie na dworze szaleją… szaleją bursztynowe liście ach… parasol… i wełniany płaszcz założę ten w jodełkę… i kalosze… oczywiście   gdybyś dodał […]

Wędrówki słońc

Wędrówki słońc odwieczne jak kamień naszego ziemskiego czasu śpiewające pieśni rycerzom i mistrzom mnichom i bajarzom płonącym lustrom zagościł świt w twierdzy tworzących na linie i ten mały odległy punkt zrozumienie wschodów i zachodów ten mały punkt okrywający mnie płaszczem jakby wiary dziś i jutro zacienione w tajemnicy cichy i mały płomyk ognia i koniec […]

Miłosne preludia

Czarujesz niczym księżyc słowami perlisz na wietrze preludiami pieścisz serce Rozsypana w tonie Twojego głosu staję się kroplą eliksiru mdleję i płonę Jesteś nocy śpiewem kryształowym pionem a ja tonę w tajemniczej Twojej woni Wesoła natchniona niecodzienna staję się lekka jak liść kołysana wirem miłosnym Szumię i szeleszczę w srebrnej lunie świecę na niebie z […]

I w tym tkwi miłości siła

Liść

Ponad wartkim nurtem życia, na zielonym drzewie marzeń liść nadziei się kołysał. Właśnie tam, gdzie siedział ptaszek.   Słońca promień liść pogłaskał, a Zefirek schłodził lekko, przytuliła go fantazja, słowik śpiewał mu libretto.   Delikatny listek mały, co nadzieję w sobie skrywał liczył, że go chronią czary, nie dosięgnie go tu krzywda.   Myśli takie […]

W szponach lutego

luty jak to luty mroźnymi szponami skuł co się dało   wstrzymując rozkołysaną taflę ryby doczekały się dachu nad głową   bezmyślny wicher zdmuchnął z pól resztki puchowych koców   drżą nagie ozime nie pozwalając śnić tym którzy z ziarnami wysiewali serce   nad kurczącym się zasobem stodół zawisły czarne chmury Aldona Latosik

Wiersz jesienny

Milcząc stoję na brzegu jesiennego morza, gdzie nostalgia ciemnych wód i niepokój fali. Słońce – malarz – zachodnią pacykuje zorzę i słychać dźwięk pokładowych syren z oddali.   Muzyka głębin i kwilenie mew – przebojem, a bryzy wiew wilgotny kładzie się na ustach. Strzaskana fala o brzeg odpływa odbojem szarpiąc pianę, jak białą, koronkową chustę. […]

Kolumna królowej

Gdyby nie było tych dźwięków Tych moich snów które nie są snami lecz mową sensu mową jedności oczami piramid cieniem nocy panem połączenia zaklęciem otwieraniem drzwi do ksiąg tych kilku znaków, które mnie nazywają, które noszą moje imię tych kilku tych wielu tych wszystkich imion tego jednego imienia z kolumny królowej nawet gdyby ich nie […]

W objęciach pokusy

Spływają kropelki deszczu po szybie z wiecznym sekretem jakże nęcą do pokus przywodząc Przymykam powieki i widzę Twoje dłonie dotykające namiętnie każdy punkt ciała Czuję szum krwi dławiącej rozum czyste kaskady tęcze łuków muzycznych i anielskie chóry które słowem stwarzałeś Rozbrojona w konwulsjach się kurczę najskrytszą myślą z słodkim czadem pragnień rzeźbię Twoje oblicze w […]