Całorocznie

są takie kwiaty co rozkwitają raz w roku wonią płatków ubogacając barwne chwile są takie chwile gorące co krótko po zmroku znaczą wiele… jednak nie tyle… nie aż tyle…   bywają godziny których los  nie powtórzy chude doby jakby zatopione w tęsknotach bywają czasem pocałunki co się nie dłużą z miłostek zbyt krótkich okraszonych pieszczotą […]

I w ciszę

Oto moja księga ocalenia Słowa jak pokryte ciałami Lądy   Jestem zmęczona Wszystko odchodzi Przenika martwym spojrzeniem Nic się nie zradza,   Niczemu nie można zapobiec Niczego odkryć ponad Odkrycie   Zamieniam się w słuch Na lata Na myśli   Rozdrabniam mój pokarm radosnego uniesienia jakby nic ponad tym nie istniało   Jakby na moment […]

Oddech czasu

Wyciągam dłonie gładzę włosy.   Szepcze – szeptem co z chmur przywędrował.   Wstrzymuję oddech nie słyszę tykania zegara.   Czas się zatrzymał…   Noc się rozstąpiła skurczyła się przestrzeń.   Zamykam oczy ramiona omdlałe od powstrzymywania rozkurczającej się  przestrzeni.   Chcę wolności i  źrenic twoich które zniknęły rozpadły się na niebie.   Ciało zadrżało. […]

Przemoknięta miłość

Ta moja miłość jest przemoknięta. Deszcz po niej spływa tak z góry na dół, a ona stoi w wodzie przejęta, bo nie wie teraz, co uczynić… Spójrz.   Przemokła już do samego wnętrza. Jest taka mokra jak nigdy dotąd, a deszcz się ciągle jakby zagęszcza, lecz może w końcu i on powie: stop.   Na […]

Zajadanie stresu

U nich znowu to samo.   Kiedy Grabarczyk buja na chwiejnych witkach, jak za dotknięciem różyczki, bez względu na aurę, rozpętuje burzę.   Grzmoty z ulewą, przygaszają rozżarzone przed laty ognisko.   Gdyby rozważniej ważył słowa, nie musiałaby burczeć, na kolejną wagę do kitu.   – Kto widział, żeby takie badziewia z tak daleka sprowadzać! […]

Miłość bez limitu

Na ciepłe słowa czas

czas na wyznania szczere szeptane najciszej ciepły koc i kominek co iskierką mruga mówisz – kocham – och powtórz raz jeszcze nie słyszę listopad za oknem zasypia w deszczu strugach   czas już na wiersze pisane na skrawkach ciszy proszę nie śpij wszak nie noc to a wieczór długi obok bliskość z motywem w miłosne […]

Stworzenia

Głos nocy I kolejnego dnia Ze znaczenia Bez znaczenia Łodzie naszych braci I snów wiecznych Naszych sióstr – myśli Wymienianych na cudze nuty i magię Nie nasze w nim słowa I tylko nasze Stworzenia. Monika A. Gąsiorek 2019

Delikatne piękno nocy

Gwiazdy na niebie rozpisały nuty dla zziębniętego świata księżyc dostojny dyrygent dryfuje na pięciolinii chmur Malowane obrazy dłutem nocy rzeźbione intymną czułością karmią głodną duszę Wspaniałomyślny amfiteatr mroku z uroczą sceną otwiera nasze oczy i serce by czuć i być bezradnym wobec piękna Jolanta Szkudlarek „Lilia” 6.04.2019r., godz. 11:17

Afrykańskie klimaty

Laptop odmawia znów posłuszeństwa i z klawiaturą wyprawia harce. Nie można domu wyziębić wnętrza, choć nocą wszystkie okna otwarte.   Parzy długopis i dłoń omdlewa; kartka papieru bielą aż kłuje. Można się poczuć jak suche drzewo, które  obsiadły bezduszne furie.   Myśli ospałe wloką się żółwiem, co rusz wpadając w smolistą dziurę; już nie potrafią […]

Jesienne klejnoty

Wychłostane witkami deszczu, wygwizdane fujarkami wichrów,   odpadają niczym cekiny wyzłoconych koron, tracąc szansę jutra na wysokościach.   Pośniedziałe ugrem, warcząc szelestem, dają się nabić na szpilki.   Jesienny szaszłyk powygaszał żar nad włóczącą się wonią sezonowych uciech. Aldona Latosik

Kultura do amputacji

Nic nie jest wieczne wszystko jest wietrzne

gdzie jest taka sielska wieś z domem rodzinnym pod dębem, gdzie na ganku pelargonie krwiste kołysał psotny wiatr – kaskady bluszczolistne jak panny staroświeckie niemodne naiwne… gdzie polana ścieżka i mostek co marzył przełożony nad rzeczką słuchając nowinek płot co zgubił sztachetę w zmurszałą godzinę i na szczerbatą niedolę malwom się skarżył czas zaciera lekko […]

***

Nazywają mnie Salim – Syn Boga A jestem tylko nieszczęściem moich pragnień Mówią do mnie Funalis – idący na linie Czołgi zniszczyły moje współczucie Jestem Pozorem słów   Plują w twarz i stawiają ołtarze A jestem tylko narzędziem Niknącym   Mówią do mnie Salim – Syn Boga A jestem tylko wymysłem Bo kocham i nienawidzę […]

Bezcenne dobro

Grasz delikatnie na strunach liter przestawiasz kropki odwracasz znaki mówisz z miłością – pozory stwarzasz? Otwierasz zdanie w magiczny sposób wiatrem zdmuchujesz wyrazy obce słowa płatkami kwiatków wyrażasz naręczem podajesz grzecznie prosząc Jesteś poetą albo pisarzem dotykasz serca malujesz duszę może tyś anioł z niebios zesłany układasz miłość dla rzeszy ludzi By tak jak kiedyś […]

Demakijaż

Już się nie musisz silić na beztroskę; możesz opuścić zmęczone ramiona. Nie musisz mówić, że życie jest proste i jak upadniesz, to podnieść się zdołasz.   Kolejny dzień – kolejnym wyzwaniem; czarę goryczy i dzisiaj wypiłaś. Niesmak na długo wewnątrz pozostanie. Wracasz do domu; robisz demakijaż.   Słyszysz jak z kąta los drwiąco się śmieje. […]

Powiązana z wiązem

kochałam od zawsze nie przeszkadzał wiek dojrzały   dorodny przystojniak od wiosny zielono mu w głowie   leżąc u jego stóp marzyłam o szczycie   – ech żeby choć raz poczuć przyjemność wzlotu jak orzeł sięgając korony   mimo upływu lat od pierwszego kontaktu wspólnie jesienniejemy tylko jesienią   twarda z niego sztuka rozbiera się […]

Nad Bałtykiem

Zapomniane stacyjki

tchną muzealną ciszą i bezruchem semafora   dwie arterie torowiska krwawią zastygłą rdzą pośród zieleni szary gołąb tu zawiadowcą wciąż na dyżurze w kasie kupisz bilet donikąd a gwizd parowozu i ciężki jego oddech przywołasz ze wspomnień rekwizytem stoi majestatycznie na ślepym torze   omszały peron wzdycha do walizek pełnych chęci poznania ciekawością świata wypchanych […]

Wiatrak

Był tancerzem gadatliwych scenarzystów Kreujących świat Mógł zatańczyć nawet  – śmierć Nie wierzyli Że tak wygląda doskonałość Ujęli w cykle oczywistych zjawisk Wydaje się niezwykłe Że potrafił zagościć jak cud Wiatrak prosto w skrzydła Bałam się że podpalą jego scenę Nie lubił skromności i oklasków Czaszka – ażurowa konstrukcja Monika A. Gąsiorek 1995

Tkliwy rysunek

Lekko drżą dłonie skrócony oddech wzrok błądzi po ścianach   Za oknem majaki tańczą na sznurze szarości jesteś jak w lustrzanym odbiciu jedna postać dwa obrazy   Malarz nocy z płótnem nieba wyhaftowanym diamentami z gwiazd i Ty ze swoim pięknem rzucony do życia rzeki w pław bliższy i dalszy ludziom   Tkliwy rysunek nocy […]

Kamienna szkatuła

Trzymając w rękach kamienną szkatułę, budząc demony – dotykasz przeszłości. pech jest ci wierny, gdy już raz zagościł.   Budząc demony – dotykasz przeszłości: kwiat zasuszony, fotografie, listy. Pech jest ci wierny, gdy już raz zagościł. Śmiejesz się gorzko, jednak łzy już wyschły.   Kwiat zasuszony, fotografie, listy (wspomnienia bledną, są coraz to dalsze). Śmiejesz […]

Po co gnać

ile głów tyle myśli i nóg do kwadratu   pędzą byle prędzej żeby więcej   skazani na cienie potykają się o własne gniazda   czas ucieka pozostawia dzieci ulicy Aldona Latosik

Zakochany w Kazimierzu

Jak brat Cierpisław nie został podzwonnikiem z Notre Dame

Gdy ducha z mózgu nie wywikłasz tkanin, Wtedy cię czekam, ja, głupi Słowianin, Zachodzie — ty!… C.K. Norwid – Pieśń od ziemi naszej   Au son de luy, tout mal cessoit. (Głos iego wszytko precz przegonił) F. Villon – CLXXIX tłum. Tadeusz Boy-Żeleński   W Wielki Wtorek nad ranem, gdy dogasał pożar w sercu pierwszej […]