Nie lubię zimy

Przeszła polami pani bladolica. Drzewa bezlistne i lód na jeziorze dotknęła dłonią biała czarownica. Powiało mrozem. Srebrem spłynęły lekkie płatki z nieba, kładąc się gęstym na ziemi dywanem. Już ptak za oknem rankiem mi nie śpiewa w zamieci białej. Ziemia zamarzła, a z nią twoje serce zmienione w sopel zimny i nieczuły. Wrony na drzewie, […]

Moje, nie moje

Jeszcze nie świta, a one za drzwiami tańczą na kocią nutę. – Za wcześnie stołówka jeszcze nie czynna. Dajcie chociaż coś narzucić na siebie, lato się dawno skończyło. Pewnie odczuliście to, na własnej skórze. Nie można by trochę za myszami pouganiać? Od kiedy pola opustoszały, pchają się wszędobylskie, chociaż nieproszone. – Ładnie to tak być […]

List do mamy

Jesienne lamenty

Odleciały ptaki zabierając młode, nieme już gniazda wtuliły się w tęsknotę. Intensywne błękity kąpią się w wodzie wraz liściem karminowym nim przyjdzie słota. Dzień bursztynowy już nie wzleci bez skrzydeł, zgwałcony zmierzchem nawet szmerem nie jęknie. Godzi się z drzemką na poduszkach z mamideł zadławiony wiatrem w liściastym zamęcie. Usiądźmy by posłuchać wietrznego zaśpiewu na […]

Ponad burzą

Pozmieniane, Pozbierane, Płonące, Żar staje się Światłem i strumieniem, Pozmieniane ogniem, Pozamieniane piękne są słowa milcząco światłych, wypełnionych, pełnych, w czarach, jak soki z drzewa życia, jak kora – skóra w dotyku wiernym, piękne są słowa ponad burzą płonące. Monika A. Gąsiorek  

Łzy rozstania

Miłość w sonecie gniewu zwątpienie w rozpaczy uderza do głowy ile razem dróg przebytych i przeżytych chwil namiętnych Splecione dłonie spojrzenia bez słowa jednym lodowatym dreszczem rozłączeni – skłóceni kochankowie nienawiść męczy – poniżona duma ciała bicia płacz zirytowania nie ostudzi Zaszlochany zapłakany oddech – niespokojna zadajesz pytania – bez odpowiedzi cień pobity cieniem w […]

Zlodowacenie

Po naszej ścieżce nikt już chodzić nie chce. Samotna ławka stoi tam pod drzewem. Za oknem szaro, niebo płacze deszczem; wiatr śpiewa rzewnie. Liście już drzewa opuściły z żalem. Złotem, czerwienią nie popieszczą oczu i się wydaje: nie było ich wcale. Zima wnet wkroczy. Smutne są oczy jak te puste drzewa. Dziś ziemia spod nóg […]

Zajadanie stresu

U nich znowu to samo. Kiedy Grabarczyk buja się na chwiejnych witkach, wstępuje w niego wigor. Nawet przy dobrej aurze, grzmoty z ulewą, przygaszają rozżarzone przed laty ognisko. Gdyby rozważniej ważyć słowa, nie musiałaby burczeć, na kolejną wagę do kitu. Kto widział, żeby takie badziewia z tak daleka sprowadzać! Niekontrolowany nadmiar, równa się zawał. Tak, […]

Chcę być z Tobą

W niezabudkach (z listów do S)

pamiętam zapachy (jakby wczoraj) zielonego sianokosu z torfowisk pamiętam na konwalie była pora wiatr przywiał wonny koktajl i zawisł z dachem zapadłym starą chałupkę w rozpadzie – drzwi trzaskały połą a wokół zakwitły niezabudki i klekot bociana nad stodołą i o miłości nie było mowy a już całowałeś moje usta pamiętasz?… (zawróciłeś mi w głowie) […]

Gdybym zapomniała

Przypomnij mi światło Świece na stole w okrągłej sali nad okrągłym sensem,   Przypomnij mi wzór Szlak Ognia i Oddech w takt słowa,   Przypomnij mi światło Drogą do domu zawsze powraca Spokój,   Przypomnij mi proszę Gdybym zapomniała słowa,   gdybym zapomniała przypomnij mi Światło. Monika A. Gąsiorek 25.05.2008

Szkarłat ślepych magii

Mknę na oślep po szlakach życia z nadzieją zaróżowiałą w sercu porwana melodią głęboką dziwnego forte patrzę przed siebie tkliwie Wiatr szaty zmienia w płomień radosny – kokietuje wargi oszkarłatnia upaja marzenia budzi ze snu mknę wśród mrzonek alei ubocznych Świat otworem stoi – pełen niespodzianek czarem i magią oszałamia pogmatwane losy niepewne i mgliste […]

Jesienne myśli

W woalu myśli zaplątana odkrywam ciągle nowe prawdy. I to co było nienazwane już się innymi barwy jawi. To dziwne tak odkrywać ciągle zawiłość i pokrętność życia, a przecież wciąż udawać mogę, że wierzę w słowa bez pokrycia. Choć łzy cichutko drżą na rzęsach i uśmiech gdzieś odpłynął sobie, to nadal ginę w tych bezkresach […]

Nadszedł czas

kiedy skarbiec wspomnień zaczął się przelewać smakuję niczym stare nie zawsze słodkie wino spijam radości kraszone dziegciem każdy kolejny haust zostawia różnicowany posmak jakim bukietem napełnione zostaną czary kolejnych momentów pożyjemy zobaczymy (c) Aldona Latosik 12 XI 2014

List bez adresu

na stacji szczęście lekkie zamieszanie wysiadła miłość a wsiadło kochanie jedno i drugie jak dwa płatki róży lecz przedział był za mały choć naprawdę duży powstało zamieszanie rzecz nieplanowana miłość była w nadzieję jak w welon ubrana kochanie zdeterminowane jej nie odpuściło zakradło się pod ciepłą kołdrę i cudownie im było lustro w przedpokoju przekornie […]

Melancholia

wsącza się cicho w krajobraz o poranku gdy milknie ptasi zaśpiew z lata końcem na szprosach złotawo drży przy śniadaniu kawy blady opar w porannym słońcu jesteś ze mną wchodząc łatwo w myśli tok i jak mgłę snujesz między wątki przeszłość a słowami niczym narkotyczny grog zaklinam naszą jesień by nie odeszła dziarsko towarzyszą nam […]

Dla światła

Ciemności nie zmieni milczenie Nie położy kresu, Nazbyt wiele za nią początków, Nazbyt wiele straconych snów, Ciemności nie zmieni milczenie, Ani twój spokój zapomnieniem bez winy kuszący, jak ramiona czasu który jest więzieniem, odbiciem myśli spoza naszych spojrzeń, spoza nas, gdzie moi rycerze śpiewają pieśń północy, której nie ma, a wybija rytm w ich sercach, […]

Mistyczny śpiew duszy

Zakwitający ogród uczuć drzemie w gnieździe bijącego serca intrygą pobudza i płynie dżunglą włosów prostowanych przez wiatr radość miłości ciało otula wiruje w szklanym dywanach powietrza Zatracona dusza śpiewa obłąkanie srebrnym głosem mistycznym wyczekujesz cierpliwie na spotkanie ramion prosisz o więcej z szumem nachylonych palców Myśli i oczy różami słów tchnienia słodycz miodu wlewają w […]

Na strunach duszy

Samotnie błądzisz, pośród miejsc nam znanych, przemierzasz wzrokiem po ulicach miasta. W tobie jest nadal nadzieja, kochany. We mnie już zgasła. Na strunach duszy jesienną pieśń zagram. Niech cicho płynie, niech szemrze jak strumień. Może po drodze spotka cię i z nagła wprawi w zadumę. Uderzę w struny, popłynie melodia, miłości dawnej przypomni kolory. Gdy […]

Po co gnać

ile głów tyle myśli i nóg do kwadratu pędzą byle prędzej żeby więcej ścigają ego skazani na cienie nie osamotnieją czas ucieka pozostawia dzieci ulicy Aldona Latosik

My w przestrzeni

smutna łza spadając rozbiła się o krawędź stołu rozsypały się po podłodze kolorowe paciorki drżące dłonie podjęły próbę ich pozbierania zamarły w bezruchu na widok bladej twarzy ścienny zegar wstrzymał oddech na chwilę zawisł mackami wskazówek w przestrzeni tylko za drzwiami pokoju na bialej kanapie leżał obojętny na wszystkie sprawy czarny kot paciorki łez powpadały […]

Jeżeli

w starym instrumencie znajdziesz jeszcze czysty dźwięk rozjaśnisz grawerowaną twarz życia siatką a spod zmętniałej rogówki wydobędziesz wdzięk taki sam, co przed laty… nie tylko przypadkiem…   jeżeli nauczysz się milczeć, gdy krzyczą głupcy nie dasz się porwać wartkim nurtom owczych pędów wiara w siebie zabroni innym tobą kupczyć masz własny osąd, jako widz z […]

Czara dla wina

Gwałtownie w pełni a gdzieś tam ponad nocą w tej dawnej myśli w tym dawnym pragnieniu w tej jakby baśni opowieści mnicha w wieków milczącym zapowiadał wzrokiem legendy koniec bo mu ona winna bo nie chce mówić tego co zasłyszy Gwałtownie cicho powoli nad słowem w tej obecności w obcości i w sobie tam się […]

Uwikłany nocy

Otwierasz srebrzystą noc pod kopułami rzęsistych powiek – inny raj promieniejące gwiazdy pięknem wzbierają z welonami mgły w siwym zawoju myśli Toniesz z wolna w ciemnym jarze poprutym cieniem lekko odpływasz uwity w połyskującą ze smyczków ciszę warkocz baśnią malowany czarem i grzechem Opętany wrzecionem magii szaty zmieniasz w płomieniu łakomym mózg sączy tęczę – […]

Jesienny smutek

Cichutko z kącika wyszedł smuteczek. Powoli do moich nóg się przyczołgał. I chociaż nie miewam raczej uprzedzeń, rąk nie wyciągam. Bo niby to taka mała sierotka, oczami wielkimi zwodzić potrafi, a jednak nie wierz w to i kiedy spotkasz – bądź bez empatii. Niech oczy jak spodki cię nie omamią. Dziecięce kwilenie także już odpuść […]