Bezwiedne stąpanie

Lekko bezwiednie stąpasz po ziemi unosi Cię wiatr muskając delikatnie bosa myśl w sercu gra Niedawno dotykałeś grono żarem płonącym słońce skrzyło promieniami rozpisując na niebie błogostan Muzyką z boskich nut na klawiszach ciała kreśliłeś namiętność ustami anielskie chóry stwarzałeś głosem wiodłeś w krainę raju doznania mistyczną świątynią – w fali ekstazy Teraz dzień w […]

Nasza via crucis*

Grudniowy klimat pomiędzy nas wkroczył i twoje serce jest co dzień zimniejsze. Lodowym blaskiem skrzą się twoje oczy, patrząc hen, w przestrzeń. Już mnie nie widzisz, patrzysz jak przez szybę, jakbym mgłą była, co się wnet rozwieje. I to nieważne czy stoję, czy idę. Usta twe nieme. Jak to możliwe, by płomień już zamarł, serce […]

Przykościelne jarmarki

W budach podszytych wiatrem, blaszane klejnoty. Do kiedy nie zrozumiałam sedna sprawy, dla nich chodziłam na Odpust. Co można kupić za pięć złotych? Piłeczkę na gumce, nadymaną trocinami? Pierścionek z różowym oczkiem, żeby rżnąć damę? Pięć zeta o tysiąckroć za mało na szpan. Kupiłam rury, smaczne i kaloryczne. Dobry wybór! Do dzisiaj tkwią w moich […]

Sakrament

Maj

I tylko czekamy na maj bywa piękny świeży radosny zapraszający do flirtów i miłości umysł i ciało żmudnie forsowane przez niezimowe miesiące zimy gdy temperatura za niska by skakać za wysoka by spadać chcą odpocząć i napawać się beztroską otuloną zapachem konwalii w wszędobylskiej zieloności nieprzejętej jeszcze recyklingiem I tylko czekamy na maj będzie piękny […]

Księżyc nad Kaskadą…

Księżyc w pełni odbił się jak piłka plażowa od dachu Kaskady i zawisł  nieruchomo nad granatem jeziora.   Wziął za rękę dziewczynę z baru i poprowadził. Opromienił ją. Zaczarował. Przybrał ją w aureolę Jej Śmiechu, Jej Młodości, Jej Uroku.   Pytam siebie, co jaśniej świeci: Może ten księżyc? A może odbicie świateł w wodzie o […]

Buty Vincenta (ekfraza)

buty dwa truchła przetrwały motywem w sztuce niczym autoportret Artysty rzetelnie oddając fakt… czy fantazja pędzla na temat totalnego znoszenia niczym akceptacja procesu przemijania nie tylko przynależnemu żywym, ale i przedmiotom to co nie do zobaczenia już stało się w obrazie widzialne jak widmo ze świata Mistrza z jego podróży i lęków jak dwie oddzielne […]

Zamiar

Tyle magicznego zamiaru Tyle nadziei Motywy Tematy Sny Tyle wiernego uczucia Stąpasz powoli i ostrożnie jakbyś nie chciał zdeptać gwiazd maleńkich, jak spojrzenia spoza nieba spoza uczucia …maleńkich odpowiada cisza gdy patrzysz jak w te noc odchodzi wystrojony w zamiar pan wiecznego tworzenia pan szlaku poprzez gwiazdy maleńkie jak to wszystko czego dotykasz jak to […]

Nieśmiałe kwiaty jesieni

Pośród liści leszczyn i w modrzewiu polnym promyki słońca przepływają strzeliście ulewa jabłek w dłoniach zroszonej trawy w skroniach tętni zapach – oddychają wrzosy Zabłąkana i nieśmiała błękitnieje więdnąc pośród barw jesieni marzę cóż właściwie dzisiaj nas rozdziela ten wiersz wsiąkający w serce czerwonym horyzontem a może wieczór? kradnie kolor i w fiolet zamienia… Pozostawiłeś […]

Nie było miejsca

Choć święta miną – jedno mi utkwiło; słyszałam prawdę w kolędy zaśpiewie,* co łzę wyciska, że i dziś „nie było miejsca dla ciebie”.** Widziałam dziecko, patrzyło przez okno; twarzyczka blada, sińce pod oczyma. To był dom dziecka, bo w rodzinnym ponoć miejsca dlań nie ma. Mijałam starca, wspartego na lasce. Dlaczego z dziećmi opłatka nie […]

Kamień

Oberwałeś niejednokrotnie. Nie ma co daleko szukać. Sama przywaliłam, obdzierając noski człapiące po bruku. To nic, że były drogie. Upust nadmiaru, Ulży, jakby nie patrzeć. Od dawna modlę się do ciebie i jak mantrę powtarzam. Spadaj z serca, zbyt długo tkwisz w jednym miejscu. Aldona Latosik ©18 X 2017  

Salve Regina

przez struny torów przebiegł dreszcz pędzący pociąg deszcz i śnieg niesie się stukot kół w przestrzeni zmarznięte szyby dworcowe w bieli ludzie z nosami w kolorach róży echo odbite powtarza wkoło rozbrzmiewa w tonacji na ludowo głos z megafonu podróżnych woła z brzegiem peronu walizki w rzędzie sygnał z pociągu wmieszał się w tłum tylko […]

Niby-erotyk na pełnię lata…

Zawsze, kiedy zrywam spływające kaskadą wiśnie, w gęstwinie liści z bijącym sercem o Tobie myślę. Zachłannymi garściami zrywam dojrzałe już owoce, tak miłośnie nabrzmiewały one przez ostatnie noce. Leśmianowi ich sok, jak krew, spływałby po palcach, ja zanurzony w liściach, nie zatańczę upojnego walca. Nie uda mi się erotyk jak w „chruśniaku malinowym”, choć gorąc […]

Flauta (ekfraza)

w ciszy tonie plaża kołysząc niedosyt fal kusząc szmerem przybrzeżnym złotego piasku do zmierzchu tuli się – jak dziecko – zamglona dal trzymając fregatę łapą flauty w potrzasku   pokrzykiwań pogłos niesie się ku bliskiej nocy i strach się ściele przed przybrzeżną mielizną na rejach miast żagli – białe zasłony łopoczą na wodzie pozostaje chwilą […]

Nicholas Payton zagra podczas Ery Jazzu

Jedną z gwiazd kolejnej edycji Ery Jazzu będzie Nicholas Payton. Nowoorleański trębacz Nicholas Payton to jeden z najważniejszych muzyków dzisiejszego jazzu, który z niezwykłą wirtuozerią kontynuuje tradycję wielkich mistrzów tego instrumentu z południa Stanów Zjednoczonych. Laureat nagrody Grammy, jeden z czołowych światowych trębaczy jazzowych, multiinstrumentalista, wokalista, kompozytor. Jest powszechnie uważany za jednego z największych artystów […]

Wyklęty – niezłomny (pantum)

Pozostawiłeś pamięć potomnym, Ty – który ryngraf zaszyłeś w płaszczu. Będąc wyklętym – byłeś niezłomny, nie pozwoliłeś innym się zaszczuć. Ty – który ryngraf zaszyłeś w płaszczu, chciałeś zostawić choć ślad po sobie. Nie pozwoliłeś innym się zaszczuć, chcąc komunizmu pladze zapobiec. Chciałeś zostawić choć ślad po sobie; grobu i krzyża ci poskąpiono. Chcąc komunizmu […]

Wiele

Wiele z jednego Nic pozna nami Wszystko w nas Dwa oblicza lustra Pozwalają spojrzeć przez oczy Czara Kamień Może – myśl? Bóg musi wierzyć w Człowieka Monika A. Gąsiorek (2007)  

Scena uniesionej kurtyny

Noc mocarstwem objawień – gabinet snów sam jeden na pustej scenie – seans rozpoczynasz za drzwiami ciemności uniesiona kurtyna lśni jawą teatru i aktorów Świat wywrócony do góry głową wizje inne dotąd nieoglądane tajne myśli zepchnięte w dół opuszczają niewygodny padół Wśród księżycowej ciszy utrwalony na kliszy cud toczy się tłumami w poduszek bieli wizje […]

Dla Nieobecnych

I znowu nadszedł ten dzień, jak co roku, w którym czekamy na pierwszy błysk gwiazdy. Wiemy, że ona zjawi się o zmroku, a my będziemy pełni entuzjazmu. Choinka stoi pachnąca igliwiem i obrus biały jest z siankiem pod spodem, wokoło oczy patrzące życzliwie, barszcz, ryba, piernik i ciasto makowe. A ja w zadumie jestem pogrążona, […]

Jesienne wariacje

Znowu ją widać z głową muślinach mgieł. Wlokąc za sobą niekończący się tren słów czarnych jak sadza, odreagowuje. Rozkopując nawiane kopczyki, grzęźnie w dołach listopadowej nostalgii. Spadowy szelest zagłusza muzykę jesiennych wariacji. © Aldona Latosik 25 X 2017  

Pamięci Alpinisty

U Moneta w Giverny (ekfraza)

Ogród o zachodzie, niczym cieniste mamidło (światło i cień, dwie tęsknoty splatają wieniec), w czerwień prószy ochrę, a róż w fioletach stygnie, wysmukłych malw wydłużając ziewające cienie.   W modrzewia podcieniu między ścieżką, a niebem bezruch błogi splata się z cykaniem muzyków, zaś kwietne kaskady wpatrzone wzajem w siebie milczą sekretem zza różanego portyku.   […]

Świt magów

W świetle nie ma czasu Odchodzimy Powracamy Zatrzymanie Ocean Kropla po kropli Chłonie światło Podróż Magów Podróż matki nocy Narodziny Śmierć – Świat Magów.   Monika A. Gąsiorek

Dni wolnych żali

Dni bajkę pisały… blask poznania Ciebie przyświecał księżycem rozwiniętą pełnią sercem przepełniał wiosenny sad zasypany kwieciem ciało przeobrażone w motyla lekko drżało frunęło w nieznane – wolne nie wiedziałam gdzie jestem jutro szemrało sennik nieznany podpalone w głowie iskrą wyrazu „Ty” Dzisiaj tkwię osowiała w pokoju może płaczę? pod nieba parasolem oczy czerwone opuchnięte smutne […]

Nie lubię zimy

Przeszła polami pani bladolica. Drzewa bezlistne i lód na jeziorze dotknęła dłonią biała czarownica. Powiało mrozem. Srebrem spłynęły lekkie płatki z nieba, kładąc się gęstym na ziemi dywanem. Już ptak za oknem rankiem mi nie śpiewa w zamieci białej. Ziemia zamarzła, a z nią twoje serce zmienione w sopel zimny i nieczuły. Wrony na drzewie, […]