Oda do kamienia

Oberwałeś niejednokrotnie.

 

Nie ma co

daleko szukać.

 

Sama przywaliłam,

obdzierając noski

człapiące po bruku.

 

To nic,

że były drogie.

 

Upust nadmiaru

ulży, jakby nie patrzeć.

 

Od dawna

modlę się do ciebie

i jak mantrę powtarzam.

 

Spadaj z serca,

zbyt długo

tkwisz w jednym miejscu.

Aldona Latosik

Możliwość komentowania jest wyłączona.