Kingsajz

SEANS NA WEEKEND

Kolejny dylemat z cyklu: czy rozmiar ma znaczenie? W tym przypadku ma, dlatego wszyscy chcą mieć… być duzi i osiągnąć rozmiar królewski – czyli „Kingsajz”.

…gdy wszystko dla Ciebie za małe, za krótkie, swój rozmiar zmień i zostań krasnoludkiem…”, lecz kiedy chcesz „pociurlać” – wtedy konieczny jest „kingsajz”.

 

Fabuła

W jednym z pomieszczeń Instytutu Badań Czwartorzędu mieści się nikomu nieznana kraina zwana Szuflandią. Jak nazwa wskazuje, jej pejzaż tworzą głównie szuflady (po katalogach bibliotecznych). Władzę sprawuje tu nadszyszkownik Kilkujadek – współczesny krasnoludek, który metodami władzy różni się jednak zasadniczo od króla Ćwieczka.

Kilkujadek z pomocą zaufanych „policjantów” trzyma krótko swoich „kumotrów”, by przypadkiem nikt nie odkrył tajemnicy kingsajzu, czyli eliksiru, który pozwala krasnoludkom uzyskać rozmiary człowieka („king size” – królewski rozmiar) i zamieszkać w krainie ludzi, obfitującej w wolność i inne atrakcje, a przede wszystkim w kobiety, jako że w Szuflandi żyją tylko męskie krasnoludki.

 

Nie kop pana bo się spocisz

 

Kadr z filmu

Przypadkowo alchemik Adaś samodzielnie uzyskuje kingsajz. Wypija go, przenosi się do ludzkiego świata i… nie bardzo chce wracać, a poza tym zamierza dokonać dywersji i uszczęśliwić kingsajzem każdego, kto ma na to ochotę. Agenci Kilkujadka dość szybko odkrywają tajemnicę uczonego. Na rozkaz dyktatora Adaś ma zostać sprowadzony z powrotem do Szuflandi. Z pomocą śpieszy jego przyjaciel Olo wraz z poznaną przypadkowo piękną Alą. Z czasem okaże się, iż to nie był przypadek, a poza tym jest ona córką krasnoludka, który przed laty pozostał w Kingsajzie i odkrył cudowne działanie Polo-cocty. Za karę Kilkujadek zamienił go w królika…

Po wielu perypetiach ojciec Ali wraca do ludzkiej postaci, a Olo z Adasiem wracają do Kingsajzu. W ostatniej scenie jednak, gdy razem z Alą jadą pociągiem, za oknem dostrzegają wielką twarz dziecka.

 

Świeże macie muchy?

– Prosto z dzisiejszej pajęczynki!

– To dla mnie raz.

– Talon proszę. Muchy tylko na talony!

Kadr z filmu

„Kingsajz” został nakręcony w 1987 roku i trwa 104 minuty. Obraz wyreżyserował Juliusz Machulski, a scenariusz napisali Juliusz Machulski i Jolanta Hartwig-Sosnowska. Muzykę skomponował Krzesimir Dębski. Zdjęcia kręcono w Łodzi, m.in. w willi przy ul. Wólczańskiej 17. Premiera filmu odbyła się 2 maja 1988 roku.

 

Obsada

Jacek Chmielnik jako Olo Jedlina

Jerzy Stuhr jako Nadszyszkownik Kilkujadek

Katarzyna Figura jako Ala

Grzegorz Heromiński jako Adaś Haps

Joachim Lamża jako Zyl, krasnal Kilkujadka

Maciej Kozłowski jako Waś, krasnal Kilkujadka

Jan Machulski jako Kwintek

Leonard Pietraszak jako Kramerko

 

Popowiększali się i w dupach im się poprzewracało!

Kadr z filmu

 

Błędy i ciekawostki produkcyjne

W jednej ze scen oglądamy jak Olo desperacko szuka w supermarkecie, chociaż jednej butelki „Polo Cocty”. Chwilę później we własnym domu otwiera lodówkę, w której przechowuje zapas tego napoju.

Dwóch opozycyjnych krasnoludków – w tych rolach Leonard Pietraszak i Jan Machulski – nazywa się Kwintek i Kramerko. To zdrobnienie od nazwisk bohaterów z filmu „Vabank” (Kwinto i Kramer), których zagrali obaj aktorzy.

Scena spaceru Ola po nagiej Ali powstała w niezwykły i nowatorski sposób, biorąc pod uwagę realia ówczesnego polskiego kina. Najpierw w atelier w Łodzi nakręcono leżącą na tapczanie Katarzynę Figurę, a następnie w Studio Barrandov koło Pragi Jacek Chmielnik chodził po styropianowych kształtach filmowej Ali. Końcowy efekt uzyskano po nałożeniu na siebie tych dwóch obrazów.

 

Oż ty w dziuplę kopany!… Ty!… A ty sam jesteś polokoktowiec! Niuchać tu przyszedł!

Zdradziliście, wymusiliście, nadużyliście… ale jesteście na liście”.

Kadr z filmu

„Kingsajz” to czwarta komedia Juliusza Machulskiego. Poprzednie filmy, czyli „Vabank” i „Vabank II” oraz „Seksmisja” zostały dobrze przyjęte zarówno przez krytyków, jak i publiczność. „Kingsajz” podobnie. Jednak był to film przełomowy, bowiem kolejne pomysły fabularne Machulskiego zaczęły tracić pierwotną świeżość, a twórca miejscami cytował samego siebie.

Recenzenci wskazywali na jego związki z nurtem tzw. utopii negatywnej (m.in. „Podróże Guliwera” Jonathana Swifta, „Rok 1984” Orwella), a także na ironiczne potraktowanie dogorywającego wówczas w Polsce totalitaryzmu, ale i samego siebie. Tu najlepszym dowodem jest ostatnia, zaskakująca, scena filmu.

Odtwórcy głównych ról nie zawodzą. Jacek Chmielnik w roli Ola wypadł przekonywująco. Również Jerzy Stuchr jako Kilkujadek zebrał dobre opinie. Słabiej oceniono natomiast grę Ewy Kasprzyk, której bohaterka wypadła dość infantylnie. Męska część publiczności zachwycała się grą Katarzyny Figury, która w latach 80-tych uchodziła za symbol seksu i została okrzyknięta przez Amerykanów polską Marilyn Monroe.

Kadr z filmu

Klimat filmu dopełnia świetna muzyka Krzesimira Dębskiego, doskonałe dialogi, dobra obsada i fantastyczna scenografia – dzięki czemu „Kingsajz” stał się bajką dla dorosłych z przesłaniem.

 

Mydłem! Dobijejmy go mydłem!

Michał Sobkowiak

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.