Cliff Richard „Together With Cliff At Christmas” (1991)

RARYTASY Z ZAKURZONEJ GRAJĄCEJ SZAFY

Ostatni album jaki pojawił się w tym cyklu dotyczył też tej tematyki. Było to dokładnie rok temu. Święta Bożego Narodzenia poruszają artystów zarówno tych, których łatwo kojarzyć z nurtem chrześcijańskim w muzyce, ale i tych, którym bardzo daleko do takiej tematyki. Boże Narodzenie to czas, kiedy chyba wielu z artystów czuje potrzebę stworzenia czegoś nowego w tej tematyce, a w ostateczności nagrać swoje wersje kolęd czy piosenek tzw. okołoświątecznych. Przy produkcji świątecznych albumów pewnie jest i sporo koniunkturalizmu i chęci zarobienia trochę grosza (nie jest to naganne, wszak to praca artystów). Ale jest przy okazji i tak, że powstają naprawdę albumy wyjątkowe. I niby jest tam zestaw kolęd czy piosenek okołoświątecznych, które znakomicie znamy, ale mimo wszystko wpadamy w zachwyt. A gdy jeszcze artysta dorzuci coś ekstra nowego ze swojej strony, to jest już wybornie. I tak jest w przypadku tego wydawnictwa.

W roku 1991 Cliff Richard wydał album zatytułowany „Together With Cliff At Christmas”. Trzynaście nagrań. Pięknych nagrań okraszonych wyjątkowym wokalem Richarda. Album ukazał się na miesiąc przed Bożym Narodzeniem w roku 1991, dokładnie 18 listopada. Album promowały trzy single: „Scarlet Ribbons” z 14 października, „We Should Be Together” z 25 listopada i wreszcie „This New Year” z 30 grudnia 1991 roku. Ale i tak największą popularnością cieszył się utwór „Mistletoe And Wine”, który był kompozycją Paula Roche’a, Keitha Strachana i Leslie Stewarta. I jeśli nawet nazwiska tych panów niewiele nam mówią to trzeba stwierdzić obiektywnie, że ci trzej ludkowie stworzyli świetną kompozycję, w znakomity sposób wykonaną przez Cliffa Richarda.

Jest na tej płycie jeszcze jedna nowa kompozycja zatytułowana „Saviour’s Day”. Równie piękna i melodyjna, utrzymana w świątecznym klimacie. Jedenaście pozostałych utworów to kolędy, piosenki okołoświąteczne znane z wielu innych wykonań, a także piosenki w klimacie świątecznym wykonywane przez Cliffa Richarda już wcześniej i wydanych na singlach. Mamy więc tutaj klasyczną muzyczną mieszankę wybuchową, która musi się po prostu spodobać. Jest klimat świąt, jest wyjątkowy wokal Cliffa Richarda. Są też wreszcie świetne aranżacje i sztab ludzi odpowiedzialnych za ten krążek, który musiał zapewnić perfekcyjny efekt końcowy.

Album „Together With Cliff At Christmas” to rzecz, którą naprawdę warto mieć w swojej płytotece. Cliff Richard jest w bardzo dobrej formie, po prostu fajnie się tego słucha. A już za rok to wydawnictwo skończy trzydzieści lat… Miłego słuchania i wielu wrażeń!

PS. Ale i tak nasze polskie kolędy są najpiękniejsze. Radosnych Świąt Bożego Narodzenia Anno Domini 2020!

Cliff Richard „Together With Cliff At Christmas” (1991)

1. “Have Yourself a Merry Little Christmas” (Ralph Blane, Hugh Martin)

2. “Venite (O Come All Ye Faithful)” (John Francis Wade)

3. “We Should Be Together” (Bruce Roberts)

4. “Mistletoe and Wine” (Jeremy Paul, Leslie Stewart, Keith Strachan)

5. “Christmas Never Comes” (Paul Field)

6. “Christmas Alphabet” (Buddy Kaye, Jules Loman)

7. “Saviour’s Day” (Chris Eaton)

8.”The Christmas Song (Merry Christmas to You)” (Mel Tormé, Robert Wells)

9. “Little Town” (Chris Eaton, traditional)

10. “Scarlet Ribbons” (Evelyn Danzig, Jack Segal)

11. “Silent Night” (Franz Grüber, Joseph Mohr, traditional)

12. “White Christmas” (Irving Berlin)

13. “This New Year” (Chris Eaton)

Jacek Liersch

Możliwość komentowania została wyłączona.