Naga prawda


Obraz biało czarny ponury
tętni życiem – klawiaturą fortepianu
gra
na przemian
Kolory intensywne umknęły straciły
blask
dzisiaj dotyk wiatru bólem tkliwym
pełnym lęku w burz godzinach
Dramat życia nieskłamany
pierś szara jak ziemia
gasi barwy i gwiazdy zacienia
Niespokojna płynę falą walki porwana
naga prawda z blaskiem rozwiedziona
uśmiecham się i płaczę ze smutku
Romantyczne marzenia piły złoto i
srebro
przez lata minione
dzisiaj szrama niepokoju pęka
tryska męką zamiast śpiewać
Osierocona wbita w sieć cierpienia
obdarta jak drzewo z kory drżę
ściskając zęby
na próżno szemrzę i wołam pomocy
Nie dogonię w niebie anioła
ani gwiazd połyskliwych nie zawrócę
jestem cieniem rzeczywistości
ciemną chmurą na dzień gorący
W mrok głowę kłonię smutna
nieodgadniona
błądzę samotnie w przeznaczeń pustkę
ciemną
Jolanta Szkudlarek „Lilia”
30.05.2017r., godz.16:37

Możliwość komentowania jest wyłączona.