Motylem jestem, czyli romans 40-latka


SEANS NA WEEKEND
„Czterdziestolatek” był
jednym z najpopularniejszych seriali telewizyjnych w latach siedemdziesiątych
XX wieku. Na fali tej popularności Jerzy Gruza i Krzysztof Teodor Toeplitz
zdecydowali się przygotować jeden z epizodów z życia tytułowego bohatera w
formie filmu fabularnego.
Niewątpliwym atutem filmu jest udział w nim jednej z gwiazd
tamtego okresu, pięknej wokalistki Ireny Jarockiej.
Fabuła
Inżynier Stefan Karwowski pracuje jako szef odcinka robót na
budowie Dworca Centralnego w Warszawie. Pewnego dnia zostaje wezwany do
ministra Zawodnego, który oświadcza mu, że został wytypowany do telewizyjnego
programu „Człowiek miesiąca”. Ponieważ w szkole grał w teatrze kukiełkowym,
przed kamerą będzie występował z pacynką Wackiem. Cała załoga prześciga się w
pomysłach, żeby swojemu reprezentantowi, wymyślić jak w najbardziej atrakcyjny
sposób przedstawienia postępów na budowie.
 

Kadr z filmu

Z funduszu zakładowego wypłaca się pracownikom po złotówce na
telefony do studia, a w dniu emisji programu samochody rozwożą budowniczych po
mieście, by głosowali na Karwowskiego. Stefan zostaje Człowiekiem Miesiąca.
W studio Karwowski poznaje Irenę Orską, znaną i lubianą
piosenkarkę. Jeden z wieczorów spędzają razem w nocnym lokalu, a Karwowski
wracając nad ranem do domu oświadcza Magdzie, że impresario proponuje mu
wspólne występy z Ireną. Mając ciche przyzwolenie przełożonych, Stefan coraz
rzadziej pojawia się na budowie. Bierze udział za to w występach estradowych,
udziela wywiadów i przebywa w bliskim towarzystwie Ireny.
Pewnego dnia sportowym samochodem piosenkarki wyjeżdżają za
miasto i wtedy Stefan oczarowany urodą Ireny oświadcza, że chce porzucić żonę i
ją poślubić. Gwiazda bez słowa odjeżdża, zostawiając inżyniera daleko od
Warszawy.
Po powrocie do domu Karwowski postanawia wrócić do dawnego,
porządnego życia. Okazuje się jednak, że jego miejsce na budowie zajął już ktoś
inny. Karwowski stawia ultimatum, albo wraca na stare miejsce, albo odchodzi.
Po rozmowie z dyrektorem Wardowskim Stefan otrzymuje dawne stanowisko.
„Motylem jestem, czyli romans 40-latka” trwa 88 minut. Obraz
wyreżyserował Jerzy Gruza, a muzykę skomponował Jerzy Matuszkiewicz. Zdjęcia do
filmu kręcono w Warszawie. Premiera dzieła odbyła się 10 września 1976 roku.
 

Kadr z filmu

Obsada
Andrzej Kopiczyński jako inżynier Stefan Karwowski
Anna Seniuk jako Magda Karwowska
Irena Jarocka jako piosenkarka Irena Orska
Grażyna Woźniak jako Jagoda, córka Karwowskich
Mariusz Gorczyński jako Zawilec, impresario Orskiej
Roman Kłosowski jako Roman Maliniak
Janusz Kłosiński jako dyrektor Wincenty Wardowski
Leonard Pietraszak jako Karol Stelmach, przyjaciel
Karwowskiego
Agnieszka Fitkau-Perepeczko jako Pani Burk, stylistka mody,
autorka kimon
Irena Kwiatkowska jako kobieta pracująca, nadinspektor
schodów ruchomych na dworcu Warszawa Centralna
 

Kadr z filmu

Ciekawostki produkcyjne
W jednym z wywiadów Irena Jarocka zdradziła, że w czasie
realizacji filmu nie miała prawa jazdy. Dlatego podczas kręcenia scen ze
zbliżeniem twarzy w czasie jazdy Porsche, auto poruszało się na lawecie.
 

Kadr z filmu

Akcja „Motylem jestem, czyli romans 40-latka”, podobnie jak
to było w serialu, rozgrywa się w ciasnym PRL’owskim M-4 i na budowie Dworca
Centralnego. Oglądamy również znane z serialu postacie – Karwowskich, dyrektora
Wardowskiego, ministra Zawodnego, Maliniaka i oczywiście Kobietę Pracującą. W
roli nowej znajomej Stefana, Ireny Orskiej, wystąpiła popularna wówczas
piosenkarka Irena Jarocka, której przebój „Motylem jestem” z 1974 roku, stał
się tytułową piosenką filmu.
Do kreacji aktorskich dużych zastrzeżeń nie można mieć,
zwłaszcza gdy w obsadzie znajduje się czołówka ówczesnych aktorów. Nawet epizod
aktorski Ireny Jarockiej należy uznać za udany. Piosenkarka w zasadzie zagrała
siebie, jednak uśmiech i gracja z jaką to zrobiła, stały się jednym z głównych
atutów filmu.
Skoro do skomponowania muzyki i nagrania oprawy muzycznej
przystąpił Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz, to nie można mieć wątpliwości, co do
jakości wykonanej pracy. Urozmaiceniem są tu oczywiście piosenki śpiewane przez
Irenę Orską, tzn. Jarocką.
 

Kadr z filmu

W wielu recenzjach można spotkać zachwyty, że film jest
naprawdę świetny. Myślę, iż nie warto z nimi polemizować. Najlepiej jednak będzie,
jeśli każdy sam obejrzy i przekona się o jakości tej produkcji.
Michał Sobkowiak

Możliwość komentowania jest wyłączona.