Niebieskie pudło Małgorzaty, czyli c.d. WIECowania

WIECowanie w nowym miejscu, w poznańskiej Księgarni Klasyczna w centrum Poznania, zdobywa coraz więcej nowych słuchaczy. Poczta pantoflowa i facebookowa robi swoją dobrą promocję (jeżeli to słowo jeszcze cokolwiek znaczy). Cieszy nas nowe grono chcących uczestniczyć w improwizowanej formie przekazu słowno – muzycznego popis swego kunsztu w tej niełatwej formie przekazu. Na pytanie organizatorów „Wiecu bardów i poetów”: Co dzisiaj przyniosłeś? pozytywnie odpowiedzieli udzielili: poetka Krystyna Maria Suwiczak, śpiewający autor pieśni o tematyce przyrodniczej Andrzej Brzeg, dr Henryk Krzyżanowski znawca i popularyzator limeryków, publicysta Andrzej Wilowski i członek Pen Clubu Tadeusz Żukowski.

Fot. Kazimierz Seredyński

Małgorzata Bratek przywiozła z dalekiego Wielenia niebieską gitarę, na której akompaniowała sobie do songów pełnych metafor, bez politycznego zacietrzewienia. Niosły się echem przestrzeni i syciły się atmosferą dźwięków. W tym WIECowaniu u Małgorzaty myśli rodzą się płoche, stroją się w dur i moll i dlatego w pośpiechu życia lubi karmić się nadzieją. Wynika to ze skojarzeń słów, zmiany perspektywy i omija banalność, a przechwytuje wieloznaczność. Wieloznaczność przechwycenia za sprawą myśli wychodzi naprzeciw nieznanego i jest napisana w miarę czytelnej formie. Klucz do jej twórczości rozpatrywanej w kategoriach wyłącznie semantycznych bez dodatków muzykologicznych byłby niepełny wręcz potraktowany nonszalancko.

Bratek w ostatnich latach nie jest artystą rozchwytywaną specjalnie, ale trzeba wiedzieć, że jest ważnym elementem historii naszej piosenki prawdziwej. W swoim czasie tworzyła tzw. Piosenkariat z Jackiem Kaczmarskim, Przemysławem Gintrowskim, Andrzejem Poniedzielskim, Stanisławem Klawe etc. Z jej pokaźnego dorobku potrafi wyselekcjonować utwory dla niej ważne, można powiedzieć, że ponadczasowe. Dość powiedzieć, że Małgorzata Bratek stara się wyciągnąć samą esencję (strukturę tematów, harmonie, ogólny charakter) i dlatego powstaje repertuar zróżnicowany, a jednocześnie jednolity.

Fot. Kazimierz Seredyński

Poczekajmy na majowy WIEC, a przekonamy się zapewne jaki ładunek muzyczno – semantyczny wyłoni się i popłynie z pudła gitary akustycznej i z gardła Małgorzaty Bratek. Wówczas zadamy pytanie Bratek według Bratek, tym bardziej, że szykuje się ona do nowej sesji nagraniowej.

Andrzej Brzeg to ulubienic Pań, gdyż wielokrotnie prezentował repertuar Krzysztofa Klenczona. Podczas kwietniowego spotkania recytatorsko – muzycznego objawił się jako wytrawny popularyzator przyrody. Szkoda, że za życia Czesława Niemena nie udało się ich skontaktować, bo może płyta Niemena „Terra Deflorata” miałaby inny wymiar i jeszcze bardziej znaczące przesłanie. Niemen zatytułował tę płytę „Ziemia pogwałcona” i miał wiele odniesień do dialogu z Panem Bogiem.

Każdy w pieśniach Andrzeja Brzega znajdzie coś dla siebie, niespieszne snujące się opowieści o barwnych, specjalnie jakby pomalowanych niektórych obszarach w rejonie Zagórowa w rozważny i nienarzucający się sposób okalają utwory, w których się pojawiają takie smakołyki jak mirabelki, jeżyny, rabarbar. To zgrabne, skomponowane zagrane i zaśpiewane opowieści z przyrodniczymi (nie zawsze ekologicznymi) tekstami.

Do zobaczenia 8 maja w tym samym miejscu, czyli w Księgarni Klasyczna przy ul. Ratajczaka 39 wejście od 27 Grudnia.

Krzysztof Wodniczak

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.