Dlaczego z polską piosenką jest źle?

Dlaczego gniot „Miłość w Zakopanem” jest przebojem? Dlaczego w przeciętnej wyobraźni muzycznej Polaka wszechobecne jest disco polo? Dlaczego telewizja, nie tylko TVP, ale także, i przede wszystkim, Polsat oraz TVN schlebiają najniższym gustom?

Fot. Łukasz Kalinowski / East News Opole

Odpowiedź jest prosta – kasa, kasa panie i panowie. Dziś byle szarpidrut jest kompozytorem, dla niego nie ma autorytetów muzycznych – on jest najlepszym kompozytorem, boć przecież tantiem za chińskiego nie odda komuś innemu.

Dziś byle grafoman, najczęściej członek zespołu, lub sam wykonawca napisze sobie tekst, boć przecież tantiem nie odda komu innemu.

I tak powstają potworki muzyczne zwane piosenkami. Kupują to stacje radiowe, stacje telewizyjne, psieje gust młodej publiczności.

Finansowa karuzela kręci się coraz szybciej, tak jak miłość w Zakopanem – z byle kim, byle jak i byle gdzie.

Bohdan Wrocławski

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.