Rozhuśtane szaleństwo dnia


W bezbożnej Muzie z obłoków
otwieram oczy pierzaste
widzę świat w pościnanych konturach
wokół naiwne kwiaty wyskakują z gleby
dziecięcą krucjatą
Wdzięczący dzień przykładam do gardła
całując białą pianę kipiącą z nieba
duchowa rewolucja
z szeregiem znaków zapytania
iskrą wschodu poranka gra
Chwytam myślą lśnień roztwory
rosną wizje dźwięcznie rozbawione
szemrzą błędną harfą
Wbiegam w dzień rozhuśtany słońcem
wśród arii wiatru tańczę jak szalona
ze słowami na ustach
piękno ducha – obleci świecie
niech wskazówki zegara splotą mnie
kwieciem
Jolanta Szkudlarek „Lilia”
27.06.2017r., godz. 8:54

Możliwość komentowania jest wyłączona.