Folwarczny Jantek


Do klepiska
ukrytego przed słońcem,
wraca każdego wieczoru.
Drogę oświetlają mu,
podniebne lampki,
czasami księżyc,
lubiący
uśmiechać się całą gębą.
W duchu chwali niebiosa,
za cud,
który dano mu oglądać.
Zanim rano
wyprowadzi pańskie krowy,
zje grubą pajdę ze smalcem.
Popije
rzadkim,
jak powietrze mlekiem
Aldona Latosik

Możliwość komentowania została wyłączona.


Warning: A non-numeric value encountered in /wp-content/plugins/ultimate-social-media-icons/libs/controllers/sfsi_frontpopUp.php on line 63