Prostokąt ciemności


nim grudy puściły
pod gorączką żaru
nad skrawkiem
między alejami
nie tylko niebo
płakało deszczem żalu
kruki w lotnym orszaku
pomachały na pożegnanie
gdyby o nich zależało
z pewnością wykrakałyby
cieplejszą porę
chociaż żadna
nie jest dobra
na umieranie
Aldona Latosik
9 II 2015
Copyright

Możliwość komentowania jest wyłączona.