Dryfujący żołądź


WIERSZE I PIOSENKI DLA DZIECI DZIADKA
ZBYSZKA I JEGO PRZYJACIÓŁ

Z wysokiego drzewa, gdy mocniej powiało,
kilka dużych liści w lot poszybowało.
Gałęzie z trzepotem kłaniały się wpół,
co suchsze trzaskając opadały w dół.
Z dostojnego dębu tuż przy brzegu rzeki,
listek zabłąkany poczuł nurt daleki.
Płynie niczym łódka co ponoszą fale,
przy brzegu zahacza chaszcze i konary.
Na zielonym skrawku pasażer w berecie,
choć dogląda steru woda gdzie chce niesie.
Żołądź odpadł z liściem i na nim dryfuje,
wstęga rwącej wody kierunek dyktuje.
Wnet się kończy rzeka i zaczyna morze,
na dębowej łódce żołędziowy orzech.
Wtem prom się pojawił wraz z wysoką falą,
przylgnął do kadłuba, płynął z nim mil parę.
Dopłynął do kraju gdzie wszystko nieznane,
inne drzewa rosną, dębów nie ma wcale.
Zatęsknił do kraju, z którego pochodził,
ktoś wsunął go w kartki i wersy ułożył.
Aldona
Latosik
2012 ©

Możliwość komentowania jest wyłączona.