Zmysły na sprzedaż

Druga październikowa odsłona CZYTNIKA w poznańskim Teatrze Nowym to kolejna
randka z reportażem, a na Trzeciej Scenie spotkać będzie można Konrada Oprzędka, autora
książki „Polak sprzeda zmysły”.
Konrad Oprzędka
Jest to reporter, który podążył
tropem kontrowersyjnych internetowych ogłoszeń, z których – jak z książki –
można wyczytać niekiedy zabawną, niekiedy zaś szokującą prawdę o współczesnych
Polakach, naszych lękach, słabościach i zadziwiającej wręcz przedsiębiorczości,
której w trudnych latach po transformacji ustrojowej musieliśmy się uczyć od
podstaw. Rodzi się jednak pytanie: czy rzeczywiście wszystko jest na sprzedaż?

 

„Polak sprzeda zmysły
To książka reporterska,
w której młodzi ludzie opowiadają o swoich lękach przed: byciem tylko
sobą, samotnością, nudą, nierobieniem w życiu niczego ważnego, starzeniem
się czy też życiem tak jak im rodzice i dziadkowie przykazali. Niektóre
z tych lęków mają obecnie zupełnie inne i nowe natężenie. Nigdy wcześniej
młodzi Polacy nie żyli w takiej niepewności jak teraz. Nie wiedzą, czy
biurka, przy których dzisiaj siedzą, jutro nie zajmie ktoś inny (umowy
śmieciowe). Czy jeśli poważnie zachorują, nie będą musieli ogłosić bankructwa
(brak ubezpieczenia zdrowotnego). Wreszcie boją się czy mogą liczyć
na emeryturę albo czy będą umieli zapełnić puste miejsce po Bogu…
Zresztą
książka ta
 to również opowieść o rozstaniach
młodych ludzi z Bogiem, martyrologią narodową, konserwatywnym wychowaniem i
wyobrażeniami dotyczącymi macierzyństwa. Młodzi Polacy, wypowiadając swoje
obawy – próbują też je oswoić.
Wreszcie możemy w niej
zobaczyć również samych siebie. Nie ma o Polsce takich książek jak debiut
Konrada Oprzędka. Wariackich, ale pogodnych. Smutnych, ale nie
przygnębiających.
Moje pokolenie w połowie lat 80. żyło podniecającym filmem
dokumentalnym „Oto Ameryka”.
Emitowany nocą w telewizji pokazywał ciemne oblicze Stanów. Ukryta twarz
amerykańskiego społeczeństwa pociągała i odpychała jednocześnie. Kiedy
dziś czytam u Konrada Oprzędka, że Polki zarabiają na własnym
moczu i brudnych majtkach, a Polacy sprzedają douszne lekarstwo
na nudę, myślę: oto Polska jak wtedy Ameryka. Bez ubrania, bez makijażu,
bez fałszywego wstydu. Błyskotliwa książka Konrada Oprzędka pokazuje, kim są
Polacy, kiedy nie muszą być sobą. A przy okazji nawiązuje
do najlepszej tradycji polskiej szkoły reportażu i jej gwiazdy –
Krzysztofa Kąkolewskiego
.
Mariusz Szczygieł
Fragment książki:
Od dwóch lat jej
intymny zapach roznosi się po Polsce. Za pośrednictwem poczty
i paczkomatów dociera do wielkich aglomeracji, małych miasteczek
i wsi.  
Wieczorami,
gdy światła w sypialni rodziców gasną, Justyna loguje się
na wirtualnym targu. Prowadzi tam kramik z używanymi majtkami.
Ogłasza:
 „Idealne
dla fanów kobiecego zapaszku! Do wyboru, do koloru: szafirowe,
beżowe, amarantowe. Tylko czterdzieści złotych za sztukę!”. 
Pod kramik natychmiast
zlatują się klienci. Dwudziestolatka nie widzi ich twarzy,
ale wyobraża sobie przyspieszające od pożądania oddechy, kiedy
ich podkręca.
„Figi i stringi
w różnych wzorach. Na każdej parze zapach blond studentki: jedno-,
dwu- lub trzydniowy”.  
Podrażnione zmysły
doprowadzają klientów do szaleństwa.
Podsumowanie:
               W poniedziałek, 24 października 2016, o godz. 18.00 na
Trzeciej Scenie Teatru Nowego (wejście od zaułka Krystyny Feldman) odbędzie się
kolejna odsłona cyklu „Czytnik” z reportażystą Konradem Oprzędkiem w roli
głównej.
Ceny biletów: 5 zł
(dostępne tylko w kasie Teatru Nowego – ul. Dąbrowskiego 5,
tel.
61 847 24 40 lub 61 847 86 24
).

Natalia Mikołajska

Możliwość komentowania jest wyłączona.