Powrót do przyszłości


SEANS NA WEEKEND
W dzisiejszym „Seansie…”
nietypowa podróż, albowiem przeniesiemy się w czasie do roku 1985 (filmowa
teraźniejszość) i 1955 (filmowa przeszłość). Dla nas obie daty to już historia,
więc koniec końców i tak potrzebny będzie nam „Powrót do przyszłości”.
Podróże w czasie od zarania dziejów kuszą ludzkość. Jednak
najwięcej uwagi poświęcają im nie naukowcy, a twórcy, którzy bohaterów swoich
dzieł przenoszą w czasie i przestrzeni. Najpopularniejsze podróże w czasie
oglądamy w filmowej trylogii Roberta Zemeckisa.
Fabuła
Marty McFly jest przeciętnym amerykańskim nastolatkiem
mieszkającym w małym mieście Hill Valey w roku 1985. Chłopak jest gitarzystą i
marzy o nagraniu własnej płyty. Jego przyjacielem jest pewien szalony wynalazca,
doktor Emmett Brown, który od 30 lat próbuje skonstruować wehikuł czasu. W
końcu odnosi sukces, a pierwszą istotą wysłaną w przyszłość jest pies doktora o
imieniu Einstein.
Wynalazek Browna wygląda jak udoskonalony samochód, a
zasilany jest plutonem, który naukowiec zwędził Libijczykom, dla których miał
skonstruować bombę atomową. W czasie eksperymentu terroryści zabijają doktora,
a Marty uciekając przed nimi przenosi się do roku 1955. Szukając dra Browna z
lat pięćdziesiątych, zostaje przypadkowo potrącony autem przez swojego dziadka,
a jego matka (oczywiście 30 lat młodsza) zakochuje się w nim…
W ciągu kilku dni Marty musi sprawić, by jego rodzice
zakochali się w sobie, porachować się z opryszkami, którzy prześladują jego
ojca, a przede wszystkim wrócić do roku 1985.
 

Kadr z filmu

Film w oryginale zatytułowany jest „Back to the Future” i
trwa 116 minut. Reżyserią obrazu zajął się Robert Zemeckis, natomiast muzykę
skomponował Alan Silvestri. Zdjęcia do filmu kręcono od 26 listopada 1984 roku
do 20 kwietnia 1985 roku w Los Angeles, Burbank, Chino, Industry, Newhall,
Pasadenie, Południowej Pasadenie, Universal City, Whittier i Santa Clarita
(Kalifornia w USA). Premiera filmu odbyła się 3 lipca 1985r.
Obsada
Michael J. Fox jako Marty McFly
Christopher
Lloyd jako Dr Emmett Brown
Lea Thompson
jako Lorraine Baines
Crispin
Glover jako George McFly
George DiCenzo
jako Sam Baines
James Tolkan
jako Pan Strickland
Wendie Jo
Sperber jako Linda McFly
Marc McClure jako Dave McFly

Pierwotnie w roli Marty’ego McFly zagrał aktor Eric Stoltz,
ponieważ Michael J. Fox pracował na planie innej produkcji. Po nakręceniu
sporej części filmu, producenci uznali, że gra Stoltza jest zła i powtórzyli
zdjęcia z Foxem, który mógł już wtedy przyjąć rolę. Przy obsadzaniu roli
Marty’ego pod uwagę brano również C. Thomasa Howella oraz Crispina Glovera,
który ostatecznie otrzymał rolę George’a McFlya.
Początkowo Biffa Tannena miał zagrać Jeffrey Jay Cohen,
jednak ze względu na wysoki wzrost Erica Stoltza, który pierwotnie grał postać
Marty’ego, jego kandydatura została odrzucona. Do tej roli rozważano również
kandydaturę Tima Robbinsa.
Do roli doktora Browna brano pod uwagę Johna Lithgowa oraz
Jeffa Goldbluma. Ostatecznie angaż otrzymał Christopher Lloyd, który wzorował
się na Albercie Einsteinie oraz Leopoldzie Stokowskim. Lloyd grał lekko
przygarbiony, żeby ukryć to, iż jest ponad 20 cm wyższy od Michaela J. Foxa,
odtwórcy roli Marty’ego.
Rolę Jennifer Parker początkowo miała zagrać Melora Hardin.
Ciekawostki i błędy
produkcyjne
W scenie przy wieży ratusza widzimy ostrzegawcze znaki
drogowe. Akcja tej sceny dzieje się w roku 1955, natomiast znaki tego typu
wprowadzono dopiero w latach 70-tych.

Kiedy Marty gra „Johnny B. Goode” zdejmuje dłoń z gryfu. W
tym czasie nadal słychać gitarę ze sceny, chociaż Marty był jedynym gitarzystą.
Natomiast od koniec piosenki słyszymy perkusję, chociaż chwilę wcześniej
perkusista przestał grać, gdyż nie umiał dopasować się do dźwięków gitary.
Gdy Marty macha do dziewczyn ćwiczących aerobik, widać, że
kamera odbija się w dużym oknie.
 

Kadr z filmu

Gdy Jennifer zapisuje swój numer telefonu na ulotce o
renowacji wieży ratuszowej, widzimy, że trzyma w ręku ołówek. Jednak telefon
jest jednak zapisany niebieskim długopisem. Natomiast, gdy w 1955 roku Marty
pokazuje doktorowi tą samą ulotkę, strona, na której powinna być informacja od
dziewczyny, jest pusta.
W scenie, w której doktor Brown wisi na kablu przy wieży
zegarowej, w kilku ujęciach widzimy światła sceniczne, które zostały ustawione
na ziemi.
W 1955 roku Marty szuka numeru w książce telefonicznej.
Znajduje go po lewej stronie książki, jednak wyrywa stronę po prawej.
W scenie, gdy George zbliża się do Lorraine w kawiarni w roku
1955, widzimy jak jeden z klientów zamawia Cherry Coke. Napój ten trafił na
rynek dopiero w 1985 roku.
Gdy w 1985 roku Marty rozmawia w domu o rozbitym samochodzie,
widać, że słoik z cukierkami stojący na stole jest pełny. Natomiast w następnej
scenie połowa cukierków ubywa.
W 1955 roku Marty gra na gitarze Gibsona ES 345, która tak na
prawdę została wyprodukowana dopiero w 1958 roku.
Napis „D. Jones” na ciężarówce z obornikiem, z którą zderza
się Biff, przemieszcza się pomiędzy ujęciami. Raz znajduje się po lewej górnej
stronie, a innym razem po prawej dolnej stronie pojazdu.

W scenie, w której Doktor wisi na zegarze, widzimy jak
wskazówka przeskakuje na godz. 10:03, jednak po chwili, gdy Doktor spogląda na
zegar, wskazówka ponownie przeskakuje na 10:03.
Scenę rozstrzelania doktora Browna oglądamy w filmie
dwukrotnie. Za pierwszym razem Brown rzuca się z impetem do tyłu, natomiast za
drugim spokojnie opada na ziemię.
W wyniku błędu montażowego zmienia się liczba przejechanych
kilometrów na liczniku DeLoreana. Najpierw widzimy liczbę 33051 km, a w
następnej scenie 33044 km.
 

Kadr z filmu

Bob Gale szukając koordynatora scen deskorolkowych, poszedł
na plażę i zwrócił się do dwóch deskorolkowców. Jeden z nich okazał się
mistrzem Europy (Per Welinder) i tym sposobem znalazł się w ekipie filmu.
Zanim twórcy zdecydowali, że wehikułem czasu będzie DeLorean
zastanawiali się nad inną formą wehikułu. Pierwszym pomysłem był laser w domu
dr Browna, natomiast drugim lodówka o napędzie atomowym.
Michael J. Fox specjalnie dla potrzeb „Powrotu do przyszłości”
musiał nauczyć się jeździć na deskorolce.
Supermarket na parkingu, którego Marty McFly i Dr Brown
przeprowadzają pierwszy eksperyment, nazywa się „Twin Pines Mall” (Bliźniacze
Sosny). Nazwa jest pamiątką po dwóch sosnach, które rosły na terenie, na którym
został zbudowany sklep. Widzimy to, w pierwszej scenie po przeniesieniu się
Marty’iego do lat 50., gdy też przy lądowaniu przejeżdża jedną z sosen. Z tego
powodu, po powrocie do lat 80., Marty i Dr Brown spotykają się przy tym samym
supermarkecie, który nazywa się teraz „Lone Pine Mall” (Samotna Sosna).

Scenę, w której ładunek pioruna przenosi wehikuł czasu do
przyszłości, zrealizowano przy pomocy miniaturowej makiety. Odtworzono
dokładnie każdy szczegół ulicy, a sam wehikuł czasu był miniaturową zabawką.
Jeszcze inaczej nakręcono finałową scenę filmu – gdy wehikuł czasu unosi się i
zaczyna latać – którą wykonano w technice „bluescreen”, czyli na niebieskim
tle. Ponownie rolę wehikułu zagrał miniaturowy model samochodu, który później
nałożono na nagrany wcześniej obraz ulicy.
Wersja kinowa filmu nie zawierała napisu „to be continued”,
ponieważ twórcy filmu uznali zakończenie z latającym wehikułem czasu jako żart.
Napis pojawił się dopiero w 1986 roku, gdy film ukazał się na kasetach VHS.
W scenie, w której Marty gra piosenkę „Johny B. Goode” z
grupą Starlighters, Marvin Berry dzwoni do swojego kuzyna Chucka i mówi: „Szukałeś
nowego brzmienia, to posłuchaj tego”. Należy dodać, iż Chuck Berry był
oryginalnym wykonawcą tego utworu.
„Powrót do przyszłości” otwiera znak firmowy Roberta
Zemeckisa – długie, trzyminutowe ujęcie mieszkania Doktora Emmetta Browna.
 

Kadr z filmu

Ponieważ piosenka „The Power of Love” grupy Huey Lewis &
The News nie nawiązywała do tytułu filmu, wytwórnia kazała przygotować drugą
piosenkę przeznaczoną do reklamy filmu. Zespół przygotował „Back in Time”,
która pojawia się w filmie podczas napisów końcowych.
Do nagrania ścieżki dźwiękowej Alan Silvestri zebrał
rekordową jak na tamte czasy 98-osobową orkiestrę.
Scenografię rynku Hill Valley zbudowano w wersji z roku 1955
roku. Dopiero po nakręceniu scen, które rozgrywają się w tym roku, „postarzono”
dekoracje, tak by przypominały rok 1985.
Doktor Emmett Brown pierwotnie miał być profesorem, lecz
producent Sid Sheinberg stwierdził, że „profesor” brzmi za mało nowocześnie, a
w dodatku mało wiarygodne, by profesor kumplował się z nastolatkiem.
Za podnoszenie drzwi DeLoreana odpowiadały sprężarki. Podczas
kręcenia zdjęć na planie było bardzo zimno, co powodowało, iż gaz w sprężarkach
skraplał się, skutkiem czego drzwi ciągłe opadały. Żeby temu przeciwdziałać, na
planie ustawiono specjalne suszarki, które utrzymywały odpowiednią temperaturę
gazu.
Kręcenie zdjęć do „Powrotu do przyszłości” zakończono 20
kwietnia 1985 roku. Po pierwszym pokazie szef Universal Pictures, Sid
Sheinberg, kazał przyspieszyć prace nad ostatecznym montażem, by film mógł mieć
premierę 3 lipca, czyli dzień przed amerykańskim Dniem Niepodległości. Z tego
powodu Zemeckis zatrudnił drugiego montażystę. Ekipa pracowała na trzy zmiany
przez całą dobę, a pracę skończyła dosłownie w ostatnim momencie.
Michael J. Fox jest tylko 10 dni młodszy od Lei Thompson,
która zagrała jego matkę i prawie 3 lata starszy od swego filmowego ojca,
Crispina Glovera.
Model samochodu celowo wybrano, aby otwierane do góry drzwi
auta, uwiarygodniły to, że ludzie z 1955 roku wzięli pojazd za statek
kosmiczny.
 

Kadr z filmu

Po pełnych kontestacji latach sześćdziesiątych i
siedemdziesiątych, gdy wydawało się, że kino gatunków przechodzi do historii,
pojawia się grupa młodych zdolnych reżyserów, którzy unikają moralizowania, a
zamiast tego chcą dostarczyć widzom konkretną porcję rozrywki. Czołowymi
przedstawicielami tego nurtu, nazywanego często Kinem Nowej Przygody, są Spielberg,
Lucas oraz Zemeckis. „Powrót do przyszłości” jest przedstawicielem tego nurtu,
oddając z jednej strony hołd dla starego dobrego kina gatunków, a z drugiej
odświeżając je. Film Zemeckisa zaprezentował nowe oblicze kina rozrywkowego,
zapewniając widzom dobrą zabawę.
Zaletą filmu jest ciekawy scenariusz, dynamiczna akcja,
przebojowa muzyka w tle oraz gra aktorska, szczególnie Michaela J. Foxa.
„Powrót do przyszłości” to po latach wciąż kawał znakomitego
rozrywkowego kina, do którego wraca się z autentyczną przyjemnością.
Michał Sobkowiak

Możliwość komentowania jest wyłączona.