Szpieg, który mnie kochał


SEANS NA WEEKEND
W dzisiejszym „Seansie…”
jubileuszowy film o przygodach agenta 007 – dziesiąty obraz z serii na jej
piętnastolecie – czyli „Szpieg, który mnie kochał”.
Mimo, iż tytuł sugeruje coś innego, film niewiele ma wspólnego
z miłością. Na pewno nie jest tak romantyczny, jak „W tajnej służbie Jej
Królewskiej Mości”. Kim jest ów szpieg i jego wybranka? Na to pytanie należy
poszukać odpowiedzi w trakcie oglądania filmu. Dla ułatwienia – nie chodzi tu o
Jamesa Bonda.
Fabuła
W tajemniczych okolicznościach znikają dwie atomowe łodzie
podwodne, radziecka i brytyjska. Wywiad brytyjski ustalił, że ktoś opracował
system śledzenia obcych łodzi podwodnych. Trop wiedzie do Egiptu, gdzie MI6
postanawia wysłać najlepszego agenta, czyli Jamesa Bonda, by zbadał sprawę. W
tym samym czasie KGB wysyła do kraju Faraonów swoją najlepszą agentkę, Anyę
Amasovą, której narzeczonego Bond zabił podczas wcześniejszej misji w Austrii.
Agenci wspólnie docierają do Maxa Kalby, właściciela
kairskiego klubu, który oferuje im sprzedaż mikrofilmu. Nim dojdzie do
licytacji, Kalba zginie, a mikrofilm trafi w ręce jego zabójcy – Buźki. Jednak
Bond i Amasova wspólnymi siłami odzyskają go.
Ostatecznie wywiad brytyjski i radziecki jednoczą siły w celu
odkrycia sprawcy zamieszania. Okazuję się nim owładnięty wizją podwodnego
świata multimilioner Karl Stromberg, który zamieszkuje w swej niesamowicie
zaprojektowanej bazie podwodnej. Przechwycił on głowice jądrowe, po to by
zniszczyć lądową cywilizację i stworzyć nową, podwodną.
 

Kadr z filmu

Film w
oryginale nosi tytuł „The Spy Who Loved Me” i trwa 125 minut.
Obraz wyreżyserował Lewis Gilbert, a
muzykę skomponował Marvin Hamlisch. Zdjęcia do filmu kręcono od 31 sierpnia
1976 do 26 stycznia 1977 roku w Sassari, Palau, Porto Cervo, Santa Teresa
Gallura, Arzachenie, nad zatoką Cala di Volpe, na Szmaragdowym Wybrzeżu
(Włochy), na terenie bazy marynarki wojennej Clyde (Szkocja), w Iver Heath
(Anglia), Kairze, Luksorze, Gizie, Tebach, Karnaku, Abu Simbel, Sakkarze
(Egipt), Sankt Moritz (Szwajcaria), Parku Narodowym Auyuittuq (Kanada), Nassau
(Bahamy), Hayling (Anglia), na Okinawie (Japonia), Malcie oraz wodach Zatoki
Biskajskiej i Morza Śródziemnego. Premiera „Szpiega, który mnie kochał” odbyła
się 7 lipca 1977. Na ekrany polskich kin film trafił oficjalnie dopiero 7 lipca
1990 roku.
Obsada
Roger Moore
jako James Bond
Barbara Bach jako Major Anja Amasowa
Curd Jürgens jako Karl Stromberg
Richard Kiel jako Buźka
Caroline Munro jako Naomi
Walter Gotell
jako Generał Anatol Gogol
Geoffrey Keen
jako Sir Frederick Gray
Bernard Lee jako M
 

Kadr z filmu

Reżyserię filmu planowano powierzyć Guy’owi Hamiltonowi lub
Stevenowi Spielbergowi. Ostatecznie producenci zdecydowali się zaangażować
Lewisa Gilberta.
Albert R. Broccoli chciał obsadzić w roli Anyi Amasovej
aktorkę Lois Chiles. Jednak okazało się, że Chiles pod wpływem negatywnej
krytyki zaczęła doszkalać swoje umiejętności aktorskie i musiała odmówić. Przyjęła
jednak zaproszenie i zagrała dziewczynę Bonda w następnym filmie – „Moonrakerze”.
Rolę Anyi Amasovej zagrała ostatecznie Barbara Bach (prywatnie żona ex-Beatlesa
Ringo Starra), która została wybrana do filmu zaledwie 4 dni przed rozpoczęciem
zdjęć. Aktorka przyjechała na plan spodziewając się otrzymania jakiejś
drugoplanowej roli, a tymczasem została główną „dziewczyną Bonda” w niniejszym
filmie.
Planowano także zmianę w obsadzie głównej roli. Michael
Billington miał zagrać agenta 007. Ostatecznie wcielił się w postać Sergeja
Barsova, natomiast rola Jamesa Bonda została ponownie powierzona Rogerowi Moore’owi.
Błędy i ciekawostki
produkcyjne
Na początku pogoni na nartach w sekwencji początkowej,
chłopak Anyi ma założone gogle. Natomiast kiedy Bond strzela do niego, gogli
już nie ma.
 

Kadr z filmu

Kiedy major Amasova wchodzi do baru w Kairze, rozcięcie w
sukni odsłania jej uda. Natomiast w scenie, w której ona i Bond są z Buźką w
ruinach, sukienka jest zdecydowanie dłuższa.
W scenie, w której Bond wstaje z krzesła z zamiarem śledzenia
Fekkesha, kilka osób siedzących na widowni zmienia swoje miejsca.
Płynąc pod wodą Lotusem Bond w jednym z ujęć skręca
kierownicą w lewo, a samochód płynie w prawo.
W morzu przy Sardynii oglądamy gatunki ryb tropikalnych,
które w rzeczywistości nie występują w tym rejonie.
Marynarz, który zginął prowadząc atak na sterownię, wchodzi
później do łodzi podwodnej.
W scenie, gdy James Bond pierwszy raz przypływa na Sardynię,
możemy zobaczyć zaprzężone osły. Jednakże taki typ uprzęży stosuje się tylko na
Sycylii.
 

Kadr z filmu

Buźka znajdujący się pod magnesem zmienia pozycje między
ujęciami. W dodatku można też dostrzec druty, które przytrzymują aktora do
magnesu.
Kapitan amerykańskiego statku wydaje polecenie wystrzelenia
torpedy „Mark-46”, jednak na ekranie oglądamy „Mark-48”, który jest o ok. 3
metry dłuższy.
Bond wyjeżdżając Lotusem z wody wyrzuca rybę z samochodu.
Jednak żeby mogła ona się tam znaleźć, auto musiałoby mieć dziurę na tyle dużą,
że niemożliwe stałoby się pływanie Lotusem pod wodą.
W książkowym pierwowzorze dziewczyna Bonda nazywała się
Vivienne Michel, natomiast przeciwnik to Saguinetti – jednak tych personaliów
nie wykorzystano w filmie.
Film miał powstać rok wcześniej, jednak pożar Pinewood
Studios, gdzie kręcono zdjęcia, spowodował spore straty i opóźnienia w
produkcji. W dodatku, by nakręcić zdjęcia we wnętrzu tankowca Stromberga
„Liparus”, trzeba było zbudować największą wówczas na świecie halę zdjęciową.
 

Kadr z filmu

„Człowiek ze złotym pistoletem” z roku 1974 nie przekonał do
siebie ani krytyków, ani szerokich rzesz widzów, co w przypadku tej serii można
uznać za porażkę. Trudno znaleźć przyczynę niepowodzenia filmu, gdyż wciąż
ogląda się go z przyjemnością. Jednak sytuacja ta spowodowała, iż seria
przeżyła pierwszy poważny kryzys, a dodatkowo jeden z jej producentów – Harry
Saltzman postanowił opuścić swoje stanowisko. Albert R. Broccoli musiał
samodzielnie zająć się produkcją. Chcąc udowodnić, że znakomicie sobie radzi,
postanowił, że kolejny obraz, który wyprodukuje będzie „spektakularny”. W tym
celu reżyserię powierzył Lewisowi Gilbertowi – twórcy znakomitego „Żyje się
tylko dwa razy” z 1967 roku.
Zadanie to udało się w stu procentach. Już od zapierającego
dech w piersiach zjazdu Agenta 007 z blisko 1000 metrowej góry, aż po wybuchowy
finał na pokładzie supertankowca „Szpieg, który mnie kochał” nie pozwoli nam na
chwilę nudy. Obraz został nominowany w 3 kategoriach do „Oscarów”.
Jubileuszowy film z cyklu zawiera to wszystko z czego słynie
brytyjski szpieg, czyli nieodłącznie towarzyszące Bondowi piękne kobiety, humor
i charyzmę znanego z roli Świętego Rogera Moore’a, a przede wszystkim jeden z
najzmyślniejszych wynalazków Q – Lotusa, który świetnie sprawdza się w
najbardziej krytycznych sytuacjach drogowych… a nawet podwodnych.
Fabuła filmu mocno przypomina historię opowiedzianą w piątym
filmie z serii, czyli „Żyje się tylko dwa razy”, wyreżyserowanym przez
Gilberta. Natomiast scenografia robi niesamowite wrażenie, szczególnie podwodna
baza Stromberga.
 

Kadr z filmu

Roger Moore uważa, że jest to najlepszy film z bondowskiej
serii. Na pewno widać, iż odtwórca głównej roli czuje się w niej jeszcze
pewniej niż wcześniej. Barbara Bach to jedna z najpiękniejszych oraz
najbardziej eleganckich dziewczyn Bonda, dodatkowo Amasova to równorzędna
partnerka dla 007. Pierwszy raz na ekranie pojawia się – obecnie już kultowa –
postać Buźki, czyli bezwzględnego mordercy z żelaznym (dosłownie) zgryzem. Do
sukcesu tej charakterystycznej postaci przyczynił się niewątpliwie jej
odtwórca, czyli Richard Kiel, który po prostu znakomicie zagrał. Zdecydowanie
gorzej wypadł główny antagonista – Stromberg, który w wykonaniu Curda Jürgensa
nie przekonuje, jest zbyt zwyczajny, zwłaszcza jak na standardy serii o 007.
Skomponowanie muzyki powierzono Marvinowi Hamlischowi,
którego dzieło jest w czołówce dokonań muzycznych w serii (jedyna ścieżka
dźwiękowa nominowana do Oscara, a także Złotego Globu). Hamlisch stworzył
porywającą muzykę, która dodaje filmowi większego dynamizmu. Piosenka z
czołówki, czyli „Nobody Does It Better”, śpiewana przez Carly Simon, została
nominowana do Oscara.
„Szpieg, który mnie kochał” to jeden z najbardziej
widowiskowych filmów z bondowskiej serii. Mimo to efekty specjalne nie szkodzą
fabule, lecz ją uzupełniają. W czasach, gdy „spektakularność” spłaszczyła
fabułę w filmach akcji, warto zobaczyć obraz, w którym efekty „znają swoje
miejsce”.
Michał Sobkowiak
James Bond powróci w filmie „Moonraker”.

Możliwość komentowania jest wyłączona.