Danuta Rinn i Bogdan Czyżewski


JACEK LIERSCH PRZYPOMINA
 
W historii polskiej muzyki rozrywkowej śpiewających duetów było jak na
lekarstwo. Tych śpiewających okazjonalnie może by się dało kilka wymienić.
Natomiast takie, które na krajowych i nie tylko, estradach spędziły razem kilka
lat to już naprawdę rzadkość. Mieliśmy jednak duet, który przez ponad 10 lat
swojego istnienia wylansował kilkanaście świetnych piosenek, z których
znakomita większość stała się znanymi przebojami.
Ona – absolwentka średniej szkoły
muzycznej w Krakowie w klasie fortepianu. Studiowała na Wydziale Kompozycji
krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej. On – absolwent warszawskiej
Średniej Szkoły Muzycznej. Danuta Rinn i Bogdan Czyżewski.
Dziś już praktycznie zapomniany
duet, na próżno szukać ich piosenek w stacjach radiowych. A przecież takie
piosenki jak „Biedroneczki są w kropeczki”, „Na deptaku w Ciechocinku”, „Nie
obiecuj, nie przyrzekaj”, „Wszystkiego najlepszego”, „Pamiętaj o mnie” czy
„Żeby choć raz” do dziś wywołują łzy wzruszenia.
Kariera tego duetu, również i w
życiu prywatnym trwała nieco ponad 10 lat. Lata 1963-1973 to czas kiedy Rinn i
Czyżewski występowali jako duet i to naprawdę z dużymi sukcesami. Po rozstaniu
każde z nich poszło swoją zawodową drogą. Bogdan Czyżewski nie osiągnął już tak
spektakularnych sukcesów jak podczas śpiewania w duecie z Rinn. Występował na
Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, były też występy na Festiwalu
Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu (1982 i 1986 – Srebrny Pierścień, 1983 –
Złoty Pierścień). Występował też z orkiestrami Radia Łódź i Warszawa (tak, tak
były takie!) na licznych koncertach w kraju i zagranicą. Była też współpraca z
orkiestrami zagranicznymi i setki, jeśli nie tysiące, koncertów w krajach
„demokracji ludowej”. Ale także i w USA i Kanadzie. Karierę zakończył w roku
1990.

Solowa kariera Danuty Rinn
rozpoczęła się od mocnego uderzenia. W 1974 roku została laureatką nagrody
Towarzystwa Przyjaciół Opola na KFPP w Opolu za interpretację piosenki „ Gdzie
ci mężczyźni”. Piosenki, która już na zawsze pozostała jej znakiem
rozpoznawczym. Otrzymała wtedy też tytuł Miss Obiektywu.
Rinn w drugiej połowie lat
siedemdziesiątych współpracowała z Teatrem na Targówku w Warszawie, występowała
też z Kabaretem pod Egidą. Można było ją też usłyszeć w popularnej audycji
radiowej „60 minut na godzinę”. Zobaczyć natomiast w kilku filmowych epizodach,
m.in. w takich filmach jak „Zazdrość i medycyna”, „Bilans kwartalny”, „Doktor
Murek”. Na początku tego wieku występowała w kilku telewizyjnych serialach.
Ważnym okresem w jej życiu
zawodowym był czas stanu wojennego. Artystka stanęła po stronie prześladowanych
robotników, z jej udziałem odbywały się liczne koncerty. Ostatnie lata swego
życia ze względu na podupadające zdrowie spędziła w Domu Aktora w Skolimowie.
Ale i ten czas spędzała niezwykle twórczo, dając radość innym, występując na
wielu imprezach charytatywnych organizowanych dla osób niepełnosprawnych. Aż
nie chce się wierzyć, że w grudniu tego roku minie już 9 lat od jej śmierci.
Pozostawiła po sobie wiele fajnych piosenek śpiewanych solo jak ta wspomniana
już wyżej „ Gdzie ci mężczyźni” czy „Nie mam woli do zamęścia”, „Tyle wdzięku”
i wspaniała, wzniosła kompozycja „Polskie skrzydła”.
Dorobek duetu Rinn/Czyżewski został
udokumentowany trzema longplayami. Solowa dorobek Danuty Rinn to cztery płyty i
tyleż samo składanek. Jest więc czego słuchać. Powróćmy więc czasem do tych
nagrań. Zarówno tych śpiewanych solo, ale też i tych wykonywanych przez Rinn i
Czyżewskiego w duecie. Drugiego takiego duetu w polskiej muzyce rozrywkowej nie
znajdziecie.
Jacek Liersch

Możliwość komentowania jest wyłączona.