Gdzie jest ten kraj

Wspomnienia…

Zapisane w pamięci, Zamknięte na serca dnie, Wspomnienia czekają na zaklęcie, By można przywołać je Zamknięta księga wspomnień Mieszka w każdym z nas A kluczem do tych kart Jest wspomnień czas Ukryte głęboko Czekaja na swój czas A przywołane tęsknotą Odwiedzają nas Czasem niosą radość A czasem smutku cień Zbieramy je przez całe życie A […]

Jeszcze nie testament…

W beach barze „Kaskady” długorzęsa dziewczyna, uśmiechnęła się. Próbowałem. Sztuczka za sztuczką. Lecz ona ciepłym wzrokiem objęła tylko mego syna, czyż nie zauważyłem, że mogłaby być mą wnuczką…? Włosy mi na plaży siwym blaskiem mocno pojaśniały, kłamię siebie, że to od słońca, albo mi się tak wydaje. Czasem by mi jeszcze w sercu muzyki pulsem […]

Cisza

Motto: „Samotność uczy sedna rzeczy, bo sedno rzeczy to także samotność.” J. Brodski   mam już w sobie ciszę (której niegdyś nie miałam) i zatraciłam zmysł zawodnika i łowcy cisza… bez tupotów wypinania piersi i prężenia mięśni bowiem z czym tu walczyć o co się bić szkoda czasu na animozje i dąsy spraw honoru nie […]

Wędrówki Słońca

Wędrówki Słońca odwieczne jak kamień Wędrówki Słońca naszego zwiniętego czasu Śpiewające pieśń Rycerzom, Mistrzom Płonącym lustrom. Świt w twierdzy twarzy na linie i ten mały odległy punkt zrozumienia wschodów i zachodów ten mały punkt w naszych oczach. Monika A. Gąsiorek 22.01.11

Opary strefy zórz

Tęsknota wbita w strefę zórz wzlatuje pod modre niebo w pasmach wpół rozwianych Żegna łzami kłamane sny frunie obłąkana wierząc w szczęście bez miary i miłość z żarem ognia Uwolniona od lęku kieruje umysł na wyżyny świetliste z pragnieniem zrozumienia tajemnicy zawartej w słowie Porzuca ziemskie opary zła w jasnym przestworzu i ginie wsnuta w […]

Zza szyby

Przyszłaś ponownie, siadłaś przy stoliku. Któryż to już raz czekałaś daremnie? Byłaś rozbita od niemego krzyku, słysząc go wszędzie. To tutaj kiedyś byłaś tak szczęśliwa, gdy ukochany miłość ci wyznawał, a dzisiaj ogień palił twoje trzewia gorącą lawą. Właśnie widziałaś tu, zza szyb kawiarni: jeden parasol chronił ich od świata. Stali tam w deszczu w […]

Solą na ranę

od dawna przestała być nieśmiałą dziewczynką wyższa o wysokość obcasów spragniona stanęła w kolejce do saturatora – z sokiem poproszę – siedemdziesiąt groszy odezwał się znajomy głos kiedy uniosła oczy drgnęło w środku – to ten sam co wtedy spojrzeć w tę twarz po tylu latach o zgrozo! jedyna myśl ogarnęła głowę – uciec najdalej […]

Budżet domowy

Widokówka z Bibione

Nieprzychylna niespokojność dotąd pewnego włoskiego nieba obdarza nas: niezdobytą latarnią na skraju łączących się wód; ułaskawieniem wenecjańskiej laguny, pełnej namiętności, wzburzonej bogactwem ludzkiego rzemiosła. Dotyka nas: świętowanie belgijskie, rozwaga niemiecka, niepełna szczęśliwość chorwacka, przy znużonej triumfem francuszczyźnie, rezolutność w wydaniu duńskim i włoska wartość spokoju. W okryciu dymowej namiętności, pochłaniając bulgoczący sok słonecznej ziemi; rozpamiętując […]

Powrót znad morza

Właśnie wróciłem znad tak upojnego nocami morza, gdzie rano olśniewała mnie wstającego słońca zorza. Może to było „to” Mielno, a może tylko Niechorze, gdzie tak dziarsko na wzburzone wypływałem morze.   Już to na mój widok szeptały do siebie „mewy” hoże: patrzcie no, to niemożliwe – stary człowiek i …może! Dziś po powrocie tylko jedna […]

Wiśniobranie

jestem pełna słodyczy, wygrzana słońcem w rannym wiśniobraniu opłukana rosą… czas owocowych cudów bardzo gorący rankiem przyjdź do sadu radosna i boso zanurz ramiona w listowiu mego drzewa podpalonych karminem owoców szukaj dla towarzystwa ptak z zieleni zaśpiewa do furtki ogrodu rajskiego nie pukaj chwile wiśniowe, ulotne chwytaj w kosze spragnionymi usty sok słodki spijaj… […]

Noc zapomnienia

Wzgórza znaków zmienne w równaniach i zrozumiałe w uczuciach Uczniowie przemyśleń niczym kupałowe robaczki świecące oczy wilka płonący ogień dla życia i miara bez miar bezkres zrozumienia im bliżej tym dalej im cieplej tym zimniej im dalej w czas tym radośniej tym pełniej tym bardziej w noc im mocniej w dzień im bardziej tym silniej […]

Rumowisko milczenia

W cicho płaczu prosta przelicytowana droga słońce przygniecione blade obdarte z kolorów błądzi w krainie nieba z przelotnym płaczem deszczu W nocy gwiezdne kapele bez uniesień płyną cieniem w pełni swojej istoty żywot niewidzialny tajemniczy odblask czynu w boskim rzucie Rozedrgane dni pędzą szerokim traktem godzin mrugają bezradnie świszcząc w otworze okna przestrach życia zawisł […]

Oczy…

Oczy jak głębia oceanu Tajemnicze, czasem zimne Czasem pełne ciepła i tęsknoty Z nich mogę czytać. I czytam: Widzę niepokój, radość, zmartwienie Szczęście i żar pożądania, miłość i ból Nawet gdy są zamknięte Mogę odczytać bezbłędnie co mówią. To właśnie oczy przekazują obraz duszy Obraz wnętrza naszego, Te same oczy wchłaniają w naszą duszę i […]

Kochanek

Gdy zapukałeś rankiem w moje okno, zamykając sen w szafie Morfeusza, ptaki w ogrodzie świergotały głośno, że już czas ruszać. Biegłam przed siebie na spotkanie z tobą w letniej sukience, z rozpuszczonym włosem. Kwiaty zakwitły tonacją baśniową, strząsając rosę. Całując usta, spijałeś z nich wilgoć. głaskałeś włosy, łaskotałeś szyję i całym sobą próbowałeś przylgnąć. Czułam, […]

Czerwiec

Pierwszym owocom maluje pąsy, barwi ogrody, rozpala grill. Na krawędzi pór, wianki pełne marzeń płoną, jak oczy pragnące miłości. Siłą podmuchów wiatru, zboża kurzą nadzieją. Szemrzą czerwcowe chrabąszcze. Aldona Latosik © 21 V 2018  

W słońcu na Sypniewskich Ogrodach

Żółte, jesienne liście

Ściętą wczoraj wieczorem w ogrodzie „Czarną Różę”, poniósł jesienny wiatr poprzez zamglone podwórze. Historia, tak zagadkowa, że na jaw nie wyjdzie już, nie wiem, czy zbrakło szczęścia, czy też kilku słów? Miłość, której tak pragnąłem,  już się chyba nie ziści, żal mi tej Róży i opadniętych, żółtych, jesiennych liści… Dwa piękne wspomnienia: jedno małe i […]

Deszcz

siwa ściana spadających strug staccato senne mokry smutek o szare szyby brzęk szklistych smug konanie jesiennej pokuty w deszczu samotność dosięga dna i wsiąka w duszę zimną kroplą policzkiem toczy się niczym łza topiąc żalu ostatnie sople biegnę z myślą szarugą mroczną co włócząc się po duszy płacze i rozpływa się w deszczu kroplach w […]

Ten sam

Brzaski i blaski Wierny ogień Płomienia, Początek ten bliski jak koniec i równie nieznany dlatego pełny i przez to jasny tak bardzo, że oczom nie trzeba już wzroku, gdzieś poza miesiącami ciszy wyrzucane słowa śpiące na krawędzi ogrodowych ławek, gdzieś tam, daleko, gdzieś ten sam, bliski brzask. Monika A. Gąsiorek 22.06.2011  

Taniec dwojga

Pożar namiętności trawi wnętrze myśli z gwiazdami przeczesują knieje tęsknoty Miłość nieziemska majestatyczna dotyka ciało spojrzenie drżące z oddechem ponad ziemi łono wzniesione Serca łopot złotym wirem głos dźwiękiem harfy i jutrzenką w ciemnościach pieści i gasi grono pragnienia W porywie uniesień rozpisujesz doznania puchem na niebie zamknięci w ramionach – taniec dwojga Delikatne dłonie […]

Antykwariat

Gdy z grzbietów liter kurz ścieram starannie poszukując słów, to kiedy je dotknę próbują ożyć i wprawiają w drganie mikroby wspomnień. Małe i duże, ozdobne i proste; dziś rozsypane jak niechciane puzzle, a kiedyś uczuć zwiastowały wiosnę, lub jej iluzję. W antykwariacie zużytych, starych słów wciąż bezskutecznie próbuję odnaleźć te zagubione i przebrzmiałe, więc znów […]

W pachnącą noc

Noc była ciepła, czerwcowa, kurz księżycowy świat srebrzył. Sen się znienacka zbuntował, na dróżki marzeń ją wpędził. Jaśmin otulił zapachem, kołysał wonią soczystą. Wietrzyk rozkręcił krzew tańcem, płatki bujały wśród liści. Miłość tę pierwszą, jedyną, przywiódł doń zapach wręcz boski. Motylom skrzydła rozwinął, trzepią w ich sercach beztrosko. Objął ciut drżącym ramieniem, zerwał gałązkę pachnącą. […]

Moje życie to tylko nadzieja

jak podzielić nasze piękne życie na części gdzie każda z nich będzie z inną w zgodzie tak by przyjąć co niesie dzień nam wszystkim lepsze bogatym gorsze tym co żyją o głodzie już krzyczą ekrany niebiańską euforią rozbrzmiewają wszędzie triumfu fanfary anioły wychodzą z niebios ku ludziom a pod piecem siedzi jak siedział człowiek stary […]