Zbrojnie i po poznańsku

W parku Cytadela w Poznaniu dawno
temu, bo przed wakacjami, a dokładnie 10 czerwca, otwarta została wystawa opowiadająca
o tym jak w czasie wojny Rzesza Niemiecka wykorzystywała potencjał poznaniaków.






















„Poznań
1939-45. Przemysł zbrojeniowy”
               Tak zatytułowana została najnowsza wystawa
Muzeum Uzbrojenia, która opowiada historię okupacyjnego przemysłu w stolicy
Wielkopolski. Ma ona też podtytuł: „Myśliwiec z Poznania… o tym jak w naszym
mieście, budowano jeden z najlepszych samolotów III Rzeszy”.

               Wielkopolska jako jeden z najbardziej przed wojną uprzemysłowionych regionów
w skali całego kraju, przyciągał uwagę niemieckich przemysłowców już od
początków okupacji. Dlatego, po zajęciu terenów miasta, w błyskawicznym tempie
zakłady znajdujące się na jego zostały przejęte i nastawione na cele
niemieckiej machiny wojennej.


               Już 19 października 1939 roku powołano niemiecki Główny Urząd
Powierniczy Wschód, który odpowiadał za konfiskatę polskiego mienia, a 1
listopada tego samego roku zakłady Hipolita Cegielskiego na Wildzie zostały
sprzedane fabryce DWM produkującej amunicję na potrzeby wojska. Z kolei poznańskie
zakłady Stomil były zarekwirowane przez Continental Gummiwerke z Hannoweru. Tym
sposobem do końca 1940 roku, wszystkie polskie fabryki zostały zajęte przez
niemieckiego okupanta.


               Stosunkowo największym przedsięwzięciem Niemców na terenie Poznania,
były zakłady Focke-Wulf’a, stanowiące najpierw filię, a potem samodzielną
fabrykę. Ich zadaniem była produkcja seryjna niemieckiego samolotu myśliwskiego
Focke-Wulf FW 190 A-8. Myśliwiec ten siał postrach wśród pilotów alianckich w
europejskim teatrze działań wojennych. Warto dodać, że produkcja tej maszyny w
Poznaniu, osiągnęła w szczytowej okresie produkcji liczbę 24 maszyn dziennie.
Zakłady zostały ulokowane na terenie lotniska w Krzesinach, specjalnie w
związku z tym przedsięwzięciem wybudowanego do celów testowych, terenach MTP, a
także poszczególnych poznańskich fortów.


               Życie codzienne również było nierozerwalnie połączone z przemysłem
zbrojeniowym. Codzienna praca ponad normę i głodowe racje żywnościowe
spowodowały, że każdy z tych, którzy pracowali na rzecz niemieckiej machiny
wojennej, prowadzili własną „małą wojnę” z okupantem. Skutkiem tego są
m.in. naloty na Poznań, przeprowadzone przez lotnictwo US Army w dniach 9
kwietnia i 29 maja 1944 roku. Precyzji z jaką zostały przeprowadzone, alianci
zawdzięczali poznaniu planów budowlanych zakładów Focke-Wulf’a w Krzesinach i
na terenach MTP. Naloty wyłączyły budowę samolotów już do końca wojny, a Niemcy
nie odzyskali już swojej sprawności produkcyjnej do końca wojny.


Wystawa

               Przedstawia ona zagadnienia wyżej wymienione, a także wiele innych związanych
z poznańskim przemysłem w czasach okupacji, a robi to w bardzo klarowny i emocjonujący
sposób. Są eksponaty pochodzące z epoki, fotografie zakładów, zdjęcia lotnicze
stanowiące dowód wiedzy wojsk alianckich…Wszystkie te i inne namacalne dowody
na prężnie działającą machinę przemysłową w Poznaniu, stanowią jedną
niezaprzeczalną całość poziomu zaangażowania okupowanego miasta w największy
konflikt w dziejach.


              
Muzeum
Uzbrojenia, Cytadela Poznańska, oddział Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości
              
W oryginalnie zachowanym wnętrzu schronu znajduje się tu ekspozycja
militariów, dokumentów i zdjęć poświęconych walkom o Festung Posen w lutym 1945
roku, a także udziałowi w nich mieszkańców Poznania tzw. cytadelowców.
               Zatem obejrzeć na Cytadeli
można różnego typu uzbrojenie radzieckie i niemieckie m.in. komplet karabinów
samopowtarzalnych systemu Mauser i Walther, ciekawie eksponowaną – wraz ze
skrzynkami – amunicję artyleryjską, a także zbiór broni i amunicji zebranej na
terenie Cytadeli podczas budowy parku.

               Największą atrakcję tutejszej
stałej ekspozycji stanowi plenerowy park sprzętu wojskowego z kilkunastoma
pojazdami wojskowymi, 9 samolotami i 2 helikopterami, 5 czołgami, licznymi
armatami, działami i moździerzami. Najstarsze eksponaty pochodzą z początku XIX
wieku. Na szczególną uwagę zasługują radzieckie czołgi z okresu II wojny
światowej: czołg średni T-34 i unikatowy czołg – ciężki IS-2 z pierwszych serii
produkcyjnych, wyprodukowany w 1944 roku, sławna wyrzutnia rakietowa BM-13N „Katiusza”
na podwoziu amerykańskiej ciężarówki Studebaker; US-6, a także samochody, czyli:
unikatowy ZiS-5/12 z amerykańskim reflektorem przeciwlotniczym Z-15-4/3 i trzy
auta ZIS-151, każdy ze stacją radiolokacyjną. Na ekspozycji pokazane są też
konstrukcje powojenne, wycofane z uzbrojenia Wojska Polskiego, m.in. samoloty
Ił-28, Su-20, Jak-12M, śmigłowiec SM-1 oraz czołgi T-55A i T-72.
Podsumowanie:
W
poznańskim Muzeum uzbrojenia, które mieści się w Parku Cytadela (tel. 61 820 45 03) trwa wystawa „Poznań
1939-45. Przemysł zbrojeniowy”. Potrwa ona długo jeszcze, bo
do końca
kwietnia przyszłego – 2017 – roku, więc czasu na jej odwiedzenie jest aż nadto.
Ceny biletów: normalny – 6 zł, ulgowy – 3
zł, a dodatkowo ważny on jest także w Muzeum Armii „Poznań”. W piątki – UWAGA! – wstęp wolny. Muzeum
czynne jest codziennie, prócz poniedziałków oczywiście, od 9.00 do 16.00, natomiast
w niedziele i święta otwiera się godzinę później.
Natalia Mikołajska

Możliwość komentowania jest wyłączona.