ABBA „Arrival”


RARYTASY Z ZAKURZONEJ GRAJĄCEJ SZAFY
To ledwie trzydzieści
trzy minuty i szesnaście sekund muzyki. Dziesięć wspaniałych przebojów, które
zapewne ogromna większość z nas doskonale pamięta. No bo jak nie pamiętać
zespołu ABBA?
W październiku roku 1976 ukazała się czwarta studyjna płyta
tego szwedzkiego kwartetu. Oczekiwana z ogromnymi nadziejami i myślę, że były
to nadzieje spełnione. Otrzymaliśmy produkt bez słabych punktów.
Pięć utworów na stronie „A”, a wśród nich tak wielkie
przeboje jak „When I Kissed The Teacher”, „Dancing Queen” czy „Knowing Me,
Knowing You”. Nie gorzej jest na stronie „B” tego krążka. „Money, Money, Money”,
„Tiger” czy ponadczasowy instrumentalny „Arrival” z delikatną wokalizą Fridy i
Agnethy.
Płyta cieszyła się ogromną popularnością w całej Europie, a w
takich krajach jak Szwecja, Niemcy, Holandia, Norwegia czy Zjednoczone
Królestwo album dotarł do pierwszych miejsc list najpopularniejszych albumów.
Płyta święciła też sukcesy w Australii czy Nowej Zelandii. Tylko Stany
Zjednoczone pozostały niewzruszone na to, co było popularne w Europie. Ich
problem. W Wielkiej Brytanii album „Arrival” był najlepiej sprzedającym się
krążkiem w 1977 roku.
Większość kompozycji to dzieło niezawodnego duetu Benny
Andersson i Björn Ulvaeus. Cóż tu więcej powiedzieć? Let the music play…
Jacek Liersch

Możliwość komentowania jest wyłączona.