Poszukiwacze zaginionej Arki


SEANS NA WEEKEND
Kontynuujemy wakacyjny
przegląd filmów poświęconych podróżom i przygodom. W niniejszą tematykę
idealnie wpisuje się seria filmów o przygodach Indiany Johnsa. Dziś przypomnimy
pierwszy obraz z serii, czyli „Poszukiwaczy zaginionej Arki”.
Indiany Johnsa nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, nawet
osobom, które nie oglądają tego typu filmów. Harrison Ford w stroju Indiany, z
nieodłącznym kapeluszem, stał się jedną z ikon kina.
Fabuła
Jest rok 1936. Archeolog Dr Indiana Jones dzieli czas
pomiędzy wykłady uniwersyteckie i ekspedycje badawcze. Właśnie powrócił z
jednej, w trakcie której owoce jego pracy przejął naukowiec pracujący dla
nazistów.
Jednak niedane mu będzie poświęcenie czasu na zajęcia
dydaktyczne. Służby specjalne zlecają mu bowiem pewne zadanie. Okazuje się, że
według danych wywiadu niemieccy naukowcy odkryli na pustyni starożytne miasto,
gdzie w podziemiach świątyni ukryta jest Arka Przymierza. Indiana Jones wyrusza
w kolejną podróż, by nie dopuścić, aby święte trofeum wpadło w ręce Niemców.
Po drodze w Nepalu, Indy spotyka swoją byłą dziewczynę
Marion, której ojciec – także archeolog – odnalazł laskę Mojżesza. Na niej
zapisane zostały wskazówki niezbędne do odnalezienia Arki. Kiedy Jones razem z
dziewczyną przybywają do Kairu, szybko przekonują się, że Niemcy są już blisko
odnalezienia Arki i zrobią wszystko, by wyeliminować rywali.
 

Kadr z filmu

Film alternatywnie w Polsce zatytułowany bywa „Indiana Jones:
Poszukiwacze zaginionej Arki”. W oryginale natomiast nosi tytuł „Raiders of the
Lost Ark” i został wyreżyserowany przez Stevena Spielberga. Muzykę napisał John
Williams. Zdjęcia do filmu kręcono od 23 czerwca do października 1980 roku w
Borehamwood, Bushey, Rickmansworth (Anglia, Wielka Brytania), La Rochelle
(Francja), Susie, Sedali, Tauzarze, Kairuanie, kanionie Sidi Bouhlel (Tunezja),
na wyspie Kaua’i (Hawaje, USA) oraz w Stockton, San Rafael i San Francisco
(Kalifornia, USA). Premiera „Poszukiwaczy zaginionej Arki” odbyła się 12
czerwca 1981r.
Obsada
Harrison Ford jako Indiana Jones
Karen Allen
jako Marion Ravenwood
Paul Freeman jako
Dr René Émile Belloq
Ronald Lacey
jako Major Arnold Ernst Toht
John
Rhys-Davies jako Sallah Mohammed Faisel el-Kahir
Alfred Molina
jako Satipo
Denholm
Elliott jako Doktor Marcus Brody
Wolf Kahler
jako Pułkownik Herman Dietrich
 

Kadr z filmu

Do roli
Indiany Jonesa pod uwagę byli brani m.in. Chevy Chase, Tom Selleck, Bill
Murray, Nick Nolte, Jack Nicholson oraz Steve Martin.
Ostatecznie wybór padł na Harrisona
Forda – trzy tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć do filmu. Spielberg od początku
chciał Forda, jednak Lucas był przeciwny, ponieważ uważał, że Ford za bardzo
jest znany ze współpracy z nim przy „Gwiezdnych Wojnach”.
Steven Spielberg w roli Sallaha widział Danny’ego DeVito,
lecz ten związany był z serialem „Taxi”, w którym grał.
Odgłosy wydawane przez małpkę – pojawiającą się w filmie – dubbingował
aktor Frank Welker.
Steven Spielberg w roli Marion Ravenwood widział Amy Irving.
Natomiast w roli Rene Belloqa miał wystąpić piosenkarz Jacques Dutronc (który
nie znał angielskiego) lub Włoch Giancarlo Giannini.
W roli Totha planowano obsadzić szkockiego aktora Michaela
Shearda. Ostatecznie jednak wybrano Ronalda Laceya, natomiast Sheard „na
pocieszenie” dostał rolę dowódcy U-Bota. Sytuacja odwróciła się w filmie „Indiana
Jones i ostatnia krucjata” – Sheard dostał rolę Hitlera, a Lacey drugoplanową
rolę Heinricha Himmlera.
Błędy i ciekawostki
produkcyjne
W filmie kilkukrotnie widzimy jak broń jest wytrącana Indy’emu
z rąk, by w następnej scenie miał ją z powrotem.
W czasie strzelaniny w barze możemy doliczyć się ok. 20
wystrzałów, które Indy oddał z sześciostrzałowca.
Podczas otwierania Studni Dusz słychać odgłos próżni. Czyni
to niemożliwym życie tam węży.
Podczas kręcenia sceny oko w oko z kobrą w Świątyni Dusz,
Ford został oddzielony od węża szybą – widać to w jednym z ujęć.
W scenie, w której Indiana próbuje się wydostać z krypty,
widzimy jak przesuwa monumentalny głaz, który odbija się prawie jak piłka po ziemi.
 

Kadr z filmu

Broń, której używała załoga łodzi podwodnej, ani też
jakakolwiek broń ręczna nazistów, nie była jeszcze używana w roku 1936. Podobny
błąd jest w scenie, gdy Indy celuje w Arke z granatnika RPG-7, czyli z broni
sowieckiej, wyprodukowanej w 1962 roku.
Most Golden Gate, który pojawia się w końcówce filmu, powstał
dopiero w 1937 roku. Natomiast oddział „Afrika Korps” utworzono dopiero w 1941
roku. Kolejny błąd „czasowy” znalazł się na globusie w sali, gdzie Indiana
prowadzi swoje zajęcia – widać na nim państwa, które nie istniały w 1936 roku.
W scenie, w której Marion ucieka przed nazistami i tubylcami,
ostrze jej noża raz skierowane jest w dół, a raz w górę.
Kiedy Indy topi w alkoholu smutki z powodu domniemanej
śmierci Marion, w tle na kairskiej ulicy możemy zauważyć jednego z członków
ekipy filmowej, który przechadza się w dżinsach i T-shircie.
Jednym z miejsc, do których dotarł Indiana Jones jest
Tajlandia. Jednakże 1936 roku państwo to nosiło nazwę Syjam.
 

Kadr z filmu

Pierwsze ujęcie (wzgórze w dżungli) to reminiscencja logo
Paramount Pictures.
Głównego bohatera planowano nazwać Indiana Smith. Jednak w
pierwszym dniu produkcji, nazwisko zostało zmienione.
W czasie realizacji zdjęć w Tunezji prawie cała ekipa
zachorowała na czerwonkę. Wyjątkiem okazał się Steven Spielberg, ponieważ jadł
tylko zapasy przywiezione z domu – głównie jedzenie z puszek.
W niemieckiej wersji językowej zdubbingowane było nawet to,
co naziści mówili po niemiecku, tak okropny mieli akcent amerykańscy aktorzy.
Podczas sceny, w której Harrison Ford ciągnięty jest za
ciężarówką, aktor zagrał bez pomocy dublera. W skutek tego miał złamane żebro, poważnie
nadwyrężył i starł swoje nadgarstki i skórę dłoni.
Odgłos tysięcy pełzających węży uzyskano nakładając dźwięk
ocieranych palców o tarkę kuchenną na dźwięk gąbki i gumki do mazania,
przesuwanych po desce do surfowania. Natomiast odgłos wybuchających ciał w
końcowej scenie uzyskano uderzając rakietką do ping-ponga w skórzany płaszcz.
Podczas sceny z nazistami samolot na prawdę przejechał Fordowi
przez kolano.
Instrukcje, na podstawie których zbudowano Arkę Przymierza,
znaleziono w Starym Testamencie w Księdze Wyjścia, rozdział 25:10.
 

Kadr z filmu

Zanim Belloq otworzy Arkę Przymierza wypowiada aramejskie
słowa modlitwy, które do dziś można usłyszeć w wielu synagogach świata.
Lucas i Spielberg mieli zupełnie inne wyobrażenie na temat
głównej postaci. Reżyser „Gwiezdnych wojen” chciał stworzyć playboya, który
pogoń za zabytkami wynagradzał sobie dostatnim życiem oraz w ramionach pięknych
kobiet. Twórca „Jurassic Parku” czy „E.T.” natomiast chciał, by Indiana pracę
odreagowywał nadużywając alkoholu.
Okres zdjęciowy zaplanowany został na 85 dni. Jednak ekipa
skończyła pracę po 73 dniach, ponieważ Spielberg nie mógł znieść upałów w
Tunezji. Z tego powodu do filmu nie trafiło wiele scen, m.in. wątek
szanghajski.
We wszystkich filmach o Indianie Jonesie pojawia się
wyjątkowe ujęcie, które było powtarzane w podobny sposób – czyli zbliżenie oczu
głównego bohatera. W „Poszukiwaczach zaginionej arki” to ujęcie umieszczono w
czasie poszukiwań Marion w Kairze.
W celu „zmotywowania” Karen Allen do przeraźliwego wrzasku, Spielberg
rzucał aktorce pod nogi tarantule, a na włosy węże.
Ostatnia ciekawostka dotyczy szczura, który zagrał w scenie
pod pokładem Bantu. Gryzoń ten w rzeczywistości był od urodzenia głuchy i miał
kłopoty z utrzymaniem równowagi. Z tego powodu tak dobrze wypadł w scenie
kołysania się pod wpływem mocy Arki.
 

Kadr z filmu

Steven Spielberg oraz George Lucas po nakręceniu swoich
spektakularnych dzieł połączyli siły i wykreowali bohatera ponadczasowego –
Indianę Jonesa. W tej roli oglądamy Harrisona Forda, którego kreacja została
doceniona przez wielu krytyków dopiero po pewnym czasie. Obecnie Indy w różnych
rankingach kultowych postaci zajmuje miejsce w pierwszej dziesiątce, często
nawet na podium. W „Poszukiwaczach zaginionej Arki” dobrze wypadli także Paul
Freeman jako Belloq, Karen Allen w roli Marion Ravenwood oraz Alfred Molina.
Pozostałym aktorom także ciężko cokolwiek zarzucić.
Wartość filmu dodatkowo podnosi muzyka skomponowana przez
Johna Williamsa, która do dziś pozostaje jedną z najlepszych ścieżek
dźwiękowych w historii kina. Któż nie słyszał – chociaż początkowej zwrotki – „Raiders
March”.
Film jest dobrze zrealizowany i dzięki temu akcja nie nudzi,
a każdy widz znajdzie tu coś dla siebie. Dzieło duetu Lucas i Spielberg z 1981
roku możemy uznać za najlepszą „przygodę”, jaka pojawiła się na ekranach
światowych kin.
Chyba większość czytelników miała okazję poznać dzielnego
archeologa. Jeśli jednak jakimś cudem nie było ku temu okazji, to czas najwyższy
obejrzeć „Poszukiwaczy zaginionej Arki”.
Michał Sobkowiak

Możliwość komentowania jest wyłączona.