„Widmo” krąży po ekranach kin


Od wczoraj na ekranach
polskich kin można oglądać dwudziesty czwarty film o przygodach agenta Jej
Królewskiej Mości, Jamesa Bonda. Obraz nosi tytuł „Spectre”, co po polsku
oznacza „widmo”.

James Bond otrzymuje tajemniczą wiadomość na temat swojej
przeszłości, która sprawia, że wyrusza z misją do Meksyku. Stamtąd trafia do
Rzymu, gdzie spotyka Lucię Sciarrę, piękną i niedostępną wdowę po znanym
przestępcy. Dzięki niej 007 trafia na tajne spotkanie i dowiaduje się o
istnieniu złowrogiej organizacji „Widmo”.
W tym czasie, w Londynie, M toczy polityczną batalię o
przyszłość MI6, gdyż nowy szef Centrum Bezpieczeństwa Narodowego, Max Denbigh,
kwestionuje działania Bonda i kierowanej przez M instytucji.
Bond w tajemnicy namawia Moneypenny i Q, aby pomogli mu
dotrzeć do Madeleine Swann – córki jego wcześniejszego wroga Mr. White’a.
Dzięki niej, być może uda się pozyskać wskazówkę do odkrycia sieci „Widma”.
Jako córka zabójcy, rozumie ona Bonda lepiej niż inni.
W miarę zbliżania się do serca organizacji, agent 007 odkrywa
niebezpieczne powiązanie między nim samym a Franzem Oberhauserem, członkiem „Widma”.
Reżyserię „Spectre” powierzono Samowi Mendesowi. Scenariusz
napisali John Logan, Robert Wade, Neal Purvis oraz Jez Butterworth.
Muzykę skomponował Thomas Newman. Zdjęcia
kręcono pomiędzy 6 grudnia 2014 roku a 5 lipca 2015 w Londynie, Woodstock,
studiach Pinewood w Iver Heath (Anglia, Wielka Brytania), Tangerze, Wadżdzie,
Arfudzie (Maroko), Meksyku (Meksyk), Rzymie (Włochy), Sölden, Obertilliach oraz
nad Jeziorem Altausee (Austria).
Początkowo planowano kręcenie filmu w Norwegii. Jednak z
powodu zbyt wysokich kosztów, przeniesiono produkcję do Alp Austriackich. Jedna
ze scen, miała być natomiast kręcona w budynku walijskiego parlamentu – Senedd.
Jednak władze budynku odmówiły producentom zgody.
Oficjalna premiera „nowego Bonda” odbyła się 26 października
2015. Do kin w wielu krajach, m.in. w USA i Polsce obraz trafił 6 listopada
2015 roku.
Obsada
Daniel Craig
jako James Bond
Christoph
Waltz jako Franz Oberhauser
Léa Seydoux
jako Madeleine Swann
Ralph Fiennes
jako M
Monica Bellucci jako Lucia Sciarra
Ben Whishaw jako Q
Naomie Harris
jako Moneypenny
Dave Bautista
jako Hinx
Zanim zdecydowano, że Sam Mendes ponownie stanie za kamerą,
producenci rozważali kandydatury Nicolasa Windinga Refna, Anga Lee, Toma
Hoopera, Davida Yatesa, Danny’ego Boyle’a, Shane’a Blacka oraz Christophera
Nolana na stanowisko reżysera.
Początkowo rolę Franza Oberhausera miał zagrać Gary Oldman.
Zrezygnował jednak z propozycji, z powodu konieczności zaangażowania się w
produkcję przez okres 6 miesięcy. Do tej roli przymierzany był również Chiwetel
Ejiofor.
Léa Seydoux przyznała, że podpisała kontrakt na zagranie
dziewczyny Bonda, bez czytania scenariusza. Natomiast Karen Gillan chciała
wystąpić w roli czarnego charakteru.
Ciekawostki z planu
Belvedere, czyli luksusowa polska wódka, została oficjalnym
trunkiem Jamesa Bonda w filmie „Spectre”. Zastąpiła rosyjskiego Smirnoffa
prawdopodobnie jako „sankcja” za rosyjską „interwencję” na Ukrainie.
Oficjalnym pojazdem Jamesa Bonda w tym filmie jest Aston
Martin DB10, stworzony specjalnie na potrzeby filmu w 10 egzemplarzach.
Lana Del Rey, Sam Smith, Rihanna, Sia i Ed Sheeran byli
rozpatrywani jako wykonawcy piosenki z czołówki filmu. Ostatecznie to zadanie
powierzono Samowi Smithowi.
Organizacja „Widmo” staje się ponownie przeciwnikiem Bonda,
po długiej przerwie, bo od roku 1971. Stało się to możliwe dzięki odzyskaniu w
2013 roku praw autorskich do nazwy syndykatu, które wcześniej producenci
utracili na rzecz Kevina McClory’ego – współtwórcy scenariusza „Operacji ‘Piorun’”.
Dziewięć samochodów marki Land Rover o łącznej wartości ok.
miliona dolarów przeznaczonych na potrzeby kręcenia zdjęć w Austrii zostało
skradzionych z parkingu w Neuss (Niemcy). Ciekawe jakie miały wyposażenie „dodatkowe”.
Scenariusz filmu był pieczołowicie chroniony. Jednak hakerom
udało się wykraść elektroniczną kopię z zasobów Sony Pictures Entertainment.
„Widmo” czy „Spectre”?
Oficjalny polski tytuł najnowszego „Bonda” to „Spectre”.
Widocznie dystrybutor poszedł na łatwiznę i nie chciało mu się przerabiać logotypu
filmu na polską wersję, ponieważ od lat osiemdziesiątych, gdy filmy o
przygodach Jamesa Bonda trafiły do Polski, wiadomo, że zbrodniczy syndykat „S.P.E.C.T.R.E.”,
to po naszemu „Widmo”. Dlatego najnowszy tytuł filmu, który pochodzi od nazwy
organizacji, powinien także brzmieć „Widmo”. Również z szacunku dla polskich
widzów. Niestety obserwujemy, iż coraz częściej polscy dystrybutorzy odchodzą
od przygotowywania polskiego tytułu.
W przypadku filmów „Casino Royale” i „Skyfall” było to
uzasadnione, gdyż tytuły pochodziły od nazwy własnej budynku. Jednak drugi film
z Danielem Craigiem w roli Bonda, czyli „Quantum Of Solace” powinien być
przetłumaczony, podobnie jak nowela Iana Fleminga o tym samym tytule. Po polsku
to „Wskaźnik ukojenia”.
Widmo zmian
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami „Widmo” spina
craigowskie „Bondy” w całość. Nie zdradzę chyba tajemnicy pisząc, że wszystkie
przeszkody, które spotykał Bond na swojej drodze w ostatnich filmach, są tylko
mackami tego samego mięczaka, symbolu organizacji „Widmo”, którą ostatni raz
spotkaliśmy w filmie „Diamenty są wieczne” z 1971 roku.
„Spectre” nie jest tak efektowne wizualnie jak „Casino Royale”.
Czasami dynamika akcji jest zbyt szybka, a czasami za mocno zwalnia. Zabawne sytuacje
i dialogi sprawiają jednak, że ten dwuipółgodzinny film ogląda się dość lekko. W
filmie Mendesa pojawiają się „momenty”, które przywołują ducha klasycznych „Bondów”,
np. bójka w pociągu czy spotkanie członków organizacji „Widmo”.
Co do samego Bonda, mamy tu kontynuację strategii ze „Skyfall”,
w której 007 nie jest już superagentem. Powoli zaczyna zdawać sobie sprawę, że
jego mięśnie tracą elastyczność, a wzrok ostrość. Mimo to cieszy się, że „jeszcze
daje radę”.
Kreacja Léa Seydoux jest bardzo zachowawcza – Eva Green w
wieczorowej sukni w kasynie sprawiała wrażenie bardziej niebezpiecznej niż
Francuzka z bronią w ręce. W scenach intymnych z Bondem nie ma „ognia”. Więcej
napięcia seksualnego wyczuwało się w zwykłej rozmowie Jamesa z Moneypenny. Być
może to wynik antypatii między Danielem Craigiem a Léa Seydoux.
Zakładając, że „Spectre” zamknie podróż do przeszłości Jamesa
Bonda, możemy oczekiwać poważniejszych zmian w fabule kolejnej części przygód
007. Ten film wyeksploatował pewne wątki i wyprowadził fabułę serii do miejsca
w którym była przed „Casino Royale”. Nie wiemy w jakim stylu, ale wiemy, że:
James Bond powróci
Michał Sobkowiak

Możliwość komentowania jest wyłączona.