Organy chcą podbić świat w Poznaniu!

We wszystkie czwartki lipca i sierpnia
2015, zawsze o godz. 20.00 w farze poznańskiej na ul. Gołębiej 1 zabrzmią
koncerty na zabytkowych organach Ladegasta. Wstęp wolny.
Poznańskie organy Ladegasta

to, tak naprawdę, najsłynniejsze organy w Polsce. Zbudował je Friedrich
Ladegast, jeden z najwybitniejszych budowniczych organów w
dziewiętnastowiecznej Europie. Zasługują na uwagę i nazywane są
najsłynniejszymi nie tylko ze względu na wspaniale dźwięki, ale przede
wszystkim na to, że instrument ten zachował swój wygląd i brzmienie z 1876
roku, kiedy to ukończono jego budowę. Nie można tego powiedzieć o innych, starszych
i bardziej znanych polskich organach.
Organy Ladegasta w poznańskiej farze, źródło: Wikimedia.
Historia
Zaczęła
się ona już w 1870 roku. Proboszcz parafii farnej, ksiądz Walerian Ziętkiewicz,
otrzymał z rąk anonimowej parafianki (do dziś nie znamy jej nazwiska) 4000 talarów
na budowę nowych organów – stare były w bardzo złym stanie. Proboszcz uzyskał
zgodę z kurii archidiecezjalnej na wykonanie nowego instrumentu, godnego tej
wspaniałej świątyni. Budowniczym miał być jeden z najbardziej cenionych konstruktorów
tamtych czasów, czyli Friedrich Ladegast, który stworzył nowy typ organów –
organy romantyczne. Wiadomo bowiem, że każda epoka w muzyce organowej wyróżnia
się swoim własnym, charakterystycznym brzmieniem. A zależne to jest od budowy
tego wielkiego instrumentu i doboru stopów metali, z których wykonane są
piszczałki. Dlatego właśnie mamy m. in. organy średniowieczne, barokowe,
północnoniemieckie i włoskie. Friedrich Ladegast natomiast – jak już wiemy –
stworzył organy romantyczne i chciał, żeby służyły one, obok grania na nich
podczas sprawowania liturgii i innych uroczystości religijnych, także do
koncertowania. Po licznych perturbacjach kontrakt podpisano w maju 1872 roku, a
sam pan Friedrich zobowiązał się rozpocząć prace montażowe w farze w 1874 roku.
Wcześniej jednak włodarze parafii musieli przeprowadzić prace remontowe i
przebudować emporę (w architekturze kościelnej galeria nad nawami bocznymi, stosowana
w celu zwiększenia liczby uczestników nabożeństwa), tak, aby nowe organy mogły
bez problemu się zmieścić. Instrument miał mieć 43 głosy, rozłożone na 3
manułały i 1 pedał.  Malowanie organów
przeprowadzono na wiosnę 1876 roku, uroczystego odbioru instrumentu dokonano 24
lipca 1876 roku, a potem jeszcze przez dwa lata trwały prace przy korekcie
organów, które były niezbędne aby zlikwidować wszystkie błędy konstrukcyjne.
Później
w trakcie „życia” organów, co kilkanaście lat należało przeprowadzać przy nich drobne
prace konserwatorskie i stroić je od nowa. Przecież drewno i metal zużyte przy
budowie pracują, a co za tym idzie następują zawsze jakieś tam odkształcenia,
które wpływają na barwę brzmienia instrumentu. Ponadto piszczałki mogą się
zapychać i trzeba je czyścić. Poważny remont przeprowadzono zaraz po
zakończeniu I wojny światowej, gdyż w 1917 roku władze wojskowe zarekwirowały
cynowe piszczałki, zastępując je cynkowymi. Za to II wojna światowa nie
wyrządziła, na szczęście, organom zbyt wielkich szkód, ale po jej zakończeniu,
zapanowała moda na organy barokowe, natomiast te romantyczne uważano za
instrument „w złym guście”. Przerabiano wówczas nagminnie organy, jednak operacja
ta ominęła organy farne z powodu braku funduszy. Dzięki temu instrument w tej
chwili brzmi i wygląda tak, jak robił to w latach siedemdziesiątych XIX wieku.
Ostatni
generalny remont organów miał miejsce w roku 2000. Zostały one wówczas rozebrane
na części. Dzięki zdemontowaniu piszczałek, można było poznać stop, z którego
zostały wykonane. Dla Friedricha Ladegasta, jaki i dla każdego innego twórcy
organów, była to najpilniej strzeżona tajemnica, gdyż to właśnie stop metalu decydował
i wciąż decyduje o unikalnej barwie dźwięków każdych osobnych organów. Okazało
się, że użyto cyny i ołowiu z domieszką antymonu, bizmutu, srebra i arsenu.
Dzięki temu, można było zastąpić zniszczone piszczałki nowymi, a organy nie
straciły niczego ze swej dotychczasowej barwy.
Friedrich Ladegast
Friedrich Ladegast, źródło: Wikimedia.
Facet
urodził się w niemieckim Weissenfels w roku 1818. Jego kariera jako budowniczego
organów, rozpoczęła się dwadzieścia lat później – 1838 – kiedy to wygrał
konkurs w Halle. Po kolejnych dziesięciu latach wybudował fabrykę w swoim rodzinnym
miasteczku. Wkrótce też stał się jednym z najsławniejszych budowniczych organów
w Europie. Do śmierci w 1905 roku, wybudował ok. 200 instrumentów, a z całą
pewnością można mu przypisać 156. Do dzisiaj przetrwało ich jednak niewiele
ponad 30. Najbardziej znane organy Ladegasta znajdują się z kościołach,
katedrach i salach koncertowych w Tallinie, Merseburgu, Lipsku, Chemnitz,
Schwerinie, Wiedniu, Moskwie, Petersburgu, w miastach w Afryce i USA, a także –
oczywiście – w Poznaniu. Friedrich Ladegast przyjmował tylko te zlecenia, które
uważał za wyzwanie. 
A co to jest ‘fara’?
Kościół
farny – mówi się na niego ‘fara’ (to od słowa niemieckiego: Pfarre, Pfarrei, Pfarrkirche
oznaczającego: probostwo lub po prostu parafię) – to dawne określenie nadawane
kościołowi parafialnemu, które nawiązuje do tradycji średniowiecza. Fary
budowano najczęściej w bezpośrednim sąsiedztwie rynku. Obecnie jednak jest
trochę inaczej: kościół farny to najstarszy kościół w mieście albo po prostu
główny kościół dekanatu. W miastach biskupich ‘farą’ nazywa się drugi kościół
po katedrze. Czasami określenie to odnosi się do samego terytorium parafii. Co
ciekawe, po pierwsze po Śląsku ‘fara’ to budynek probostwa, a farosz to
proboszcz. Po drugie natomiast Samuel Bogumił Linde, żyjący na przełomie XVIII
i XIX w. polski językoznawca twierdził, że ‘fara’
to są obywatele do jednego pasterza należący i urząd pasterza nad nimi.
Koncerty Staromiejskie
Ten
cykl koncertowy od ponad 20 już lat przyciąga na Stare Miasto sporą liczbę
miłośników muzyki organowej. To instrument wielkiego mistrza i wielcy
mistrzowie instrumentu – te słowa wystarczą jako zachęta do spędzenia wieczoru
ze sztuką. W czwartkowe letnie wieczory rozbrzmiewać będą arcydzieła muzyki
organowej i kameralnej w wykonaniu słynnych polskich i zagranicznych
organistów. W tegorocznym cyklu wystąpią m. in. Eric Lebrun, Hans Fagius,
Matthias Mück czy Mario Cifferi, a więc naprawdę wybitni organiści. Warto posłuchać
ich interpretacji, a wizyta w farze opłaci się zwłaszcza w dni upalne – wieczór
w przyjemnie chłodnej bazylice daje wytchnienie.
Koncerty
zorganizowało Towarzystwo Przyjaciół Poznańskiej Fary. Projekt współfinansowany
jest ze środków Miasta Poznania.
Podsumowanie:
Pierwszy
koncert z całego cyklu odbędzie się w poznańskiej Bazylice Kolegiackiej już
pojutrze w czwartek, 2 lipca 2015, o
godz.  20.00
. Wystąpi pan Darek
Bąkowski-Kois, absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie, obecnie jej prorektor,
który jest laureatem konkursów organowych w Cremolino i Rumi. Specjalizuje się
w muzyce iberyjskiej. Przypominamy – wstęp wolny.
Natalia Mikołajska

Możliwość komentowania jest wyłączona.