Pasja życia, pasja tworzenia


Są książki do których trzeba
dorosnąć. Tak właśnie miałem w przypadku „Pasji życia” Irvinga Stone’a, będącej
biografią Vincenta Van Gogha.

Niniejszą książkę dostałem szesnaście lat temu na zakończenie roku
szkolnego. Jako nastolatek inaczej odbierałem pewne sprawy, więc „Pasja życia”
wydała mi się nudna. Do tego stopnia, że porzuciłem tę lekturę, po przeczytaniu
zaledwie czterdziestu stron.
Po latach postanowiłem dać jeszcze jedną szansę tej książce. W pierwszym
dniu przeczytałem więcej niż za pierwszym razem i ciężko było mi… przerwać
czytanie. Teraz książkę niniejszą odebrałem jako bardzo wciągającą.
Historia życia jednego z najznamienitszych malarzy, pełna momentów
przełomowych, jest tak samo barwna i interesująca jak jego obrazy.
Irving Stone swoją opowieść o dziejach Vincenta Van Gogha rozpoczyna kilka
dni przed jego 22 urodzinami. Przenosimy się do Londynu, gdzie przyszły malarz
pracuje w sklepie sprzedającym obrazy. Pod wpływem zawodu miłosnego oraz znużenia
pracą polegającą na sprzedaży klientom kiepskich obrazów, postanawia wyjechać
do Amsterdamu i zostać pastorem. Po roku czasu okazuje się, że ma kłopoty z
przyswojeniem wymaganej wiedzy, więc rzuca studia teologiczne i wyjeżdża w
rejon Borinage, gdzie jako kaznodzieja głosi Słowo Boże miejscowej ludności,
pracującej po 13 godzin na dobę w kopalni. Dla większej wiarygodności i
lepszego wczucia się w sytuację górników, Van Gogh zaczyna żyć w podobnym
ubóstwie, jak rodziny górnicze. Gdy zabroniono mu nauczać, Vincent Van Gogh
zaczyna rysować węglem szkice przedstawiające górników. Odkrywa swoje powołanie
do rysowania.
W Hadze natomiast zostaje wprowadzony w świat farb i zaczyna malować swoje
pierwsze obrazy. Po przyjeździe do Paryża poznaje impresjonistów i kształtuje
ostatecznie swój sposób malowania. Okres szczytowego poziomu malarstwa Van
Gogha przypada na czas pobytu w Arles. Kończy go rozwój padaczki i wyjazd na
leczenie do Saint Remy.
Pod koniec leczenia wyjeżdża do Auvers. Gdy wydaje się, że jest już w pełni
sił psychicznych. Jednak impresjonista dochodzi do wniosku, że wypalił się jako
malarz i postanawia popełnić samobójstwo. Pół roku później umiera jego brat
Theo, który jako jedyny wierzył w jego talent i cały czas go wspierał i utrzymywał,
w zamian za obrazy. Theo był przekonany, że wiele lat później obrazy Vincenta
będą warte miliony.
W książce Irvinga Stone’a poznajemy ludzi, których Vincent Van Gogh
spotykał na swojej drodze i które miały wpływ na jego życie i twórczość w
różnych okresach: kobiety, inni malarze czy przyjaciele.
Życiowa i artystyczna droga słynnego malarza, przedstawiona została w „Pasji
życia” z podobną pasją. Impresjonista staje się bliską nam osobą, której
współczujemy i na każdym kroku trzymamy za niego kciuki. Dlatego książkę
Irvinga Stone’a czyta się bardzo szybko, ciężko przerwać lekturę, gdyż kusi
pytanie „co dalej?”. Po przeczytaniu 560 stron nadal pozostaje niedosyt.
Michał Sobkowiak

Możliwość komentowania jest wyłączona.